26 kwi

Aktywny „ŁIKENT” – takie lubię najbardziej!

Witajcie w ten dość pochmurny dzień! (przynajmniej na Śląsku właśnie taki jest).
Baaardzo aktywny i atrakcyjny Łikent mi się przytrafił, z czego bardzo się cieszę!
Wczoraj, już właściwie tradycyjnie jak w każdą sobotę, odwiedziliśmy SzaBrę – czyli naszą ukochaną stajnię. Równie tradycyjnie był cudowny teren, podczas którego wraz z Darią i Martą galopowałyśmy po zielonej łące niczym księżniczki z bajki!
263
Miałam szczęście i po raz kolejny dostąpiłam zaszczytu, dosiąść cudowną Brawurę,  z którą co raz lepiej się dogadujemy! Nasza współpraca sprawia nam co raz więcej satysfakcji, a to dlatego, że koń jest na prawdę cudowny, a i ja jestem niczego sobie hehehe.
261
A tu na zdjęciu moja urocza asystentka Matylda, która pomogła mi przygotować mojego wierzchowca do jazdy – bardzo dziękuję moja droga! Twoja pomoc była bezcenna!!! Wróżę Ci ogromną karierę!
262
Tak więc sobota upłynęła mi pod znakiem koni! Do stajni tego dnia zjechało wiele zacnych osobistości! Chciałam bardzo podziękować Kasi i Mariuszowi za gościnę, oraz Ani za podrzucenie nas do cywilizacji!! Chciałam także najpiękniej podziękować mojemu Oskarowi, który tego dnia, był ideałem!!! TAK!! Mówi się, że ideałów nie ma – a guzik prawda! Bo mój kochany Oskarek, wczoraj był ideałem!! Nie dość, że cudownie zajmował się młodszymi koleżankami, organizując przeróżne zabawy, to jeszcze uratował mnie i CZIŁAŁY przed stadem rządnych wejścia do boksów koni – ACH!!! Jest taki odważny i opanowany! BRAWO!!
oziczek
Oto i on! Bohater ostatniej soboty!!! Jeszcze raz Ci dziękujemy, nasz drogi miłośniku zwierząt i ludzi!

A dzisiaj???
A dzisiaj praca! Ale nie będę za dużo o tym pisać!
264
Efekty tej pracy będę z pewnością za jakiś czas zapowiadać – i mam nadzieję, że dotrę do Was z moim cudownym ŚOŁ na temat sportu!
265
A wszystko to będzie można zobaczyć na kanale FAMILY SPORT – już dziś zważka na kolejne zapowiedzi – booooo – to już całkiem niebawem!
Dziękuję Kasi, Przemkowi i przemkowemu Tatusiowi, oraz CZEMPIONOM buldożkom za niedziele nie wolną od pracy!! Było SUPERRRRRRRRRR!!!
Pozdrawiam wszystkich gorąco i worek pozytywu na nadchodzący tydzień! YO!!

24 kwi

Ach i znów ktoś coś! I ja ten tego!!!

Fani i Fanowie (hehehe)!
Obsrywam się kalafiorem na miętowo (jak mawia poeta).
Po mojej „litanii gorzkich żali” wysuniętych do Pana kandydata na prezydenta RP,  Pawła K. kilka rzeczy się podziało. Chciałam na wstępnie bardzo podziękować osobom, które zrozumiały problem,  tym którzy mogą się pochwalić, iż wiedzą czym jest EMPATIA!
Paweł stwierdził, że kłamię…. lecz nie wskazał w którym punkcie… totalnie nie wiem gdzie kłamię – hmmm – a może mi się przyśniło, że mieliśmy współpracować?? Może mi się przyśniło, że miała być płyta, a jak będzie fajnie to i druga po śląsku – pewnie ta z Borysewiczem płyta, której premiera miała odbyć się daaaawno, dawno temu w NIU JORK SITI – to też tylko mój sen zjeba! OŁ MAJ BOŻE – już całkiem kontakt z rzeczywistością tracę!!! W tym wszystkim (w tych emocjach) zapomniałam Pawłowi podziękować, za lekcje wokalu, które były cholernie drogie i cholernie dobre – dziękuję Paweł – nie przydały się!! Aczkolwiek, uwielbiałam je – bardzo żałuję, że skończyły się tak z dnia na dzień, i że nie mogłam popracować nad WIRTUOZERIĄ nieco dłużej – ale dzięki, dzięki!!!
I dziękuję, że na nie „DOTARŁEŚ” choć raz, tak jak OBIECAŁEŚ!! – nie wiem… pewnie też miałam akurat jakąś martwice mózgu, bo nie odnotowałam tego faktu – pewnie byłeś….ale  już wiadomo, że kłamię – więc się nie przyznam, że dotrzymałeś słowa i byłeś hehehe!!!!!
Fest też chciałam Pawle podziękować, że w końcu się odezwałeś!!! Bo przez dłuuuuugie miesiące milczałeś, nie zauważałeś mojej korespondencji, smsów… kiedyś tam nawet dzwoniłam, ale podejrzewam, że nie zdążyłeś dobiec do telefonu – masz przecież taki duży dom, a fon pewnie leżał na strychu za pajęczyną, a Ty akurat byłeś w piwnicy….
Nie zauważałeś korespondencji mojej mamy i moich znajomych – bo wiem, że pisali (choć w sumie…to moje towarzystwo – możliwe że kłamią skurwysyny, a tak na prawdę nie pisali, a ja się teraz czepiam!!!!!!!) – ach!!!!
Dopiero Twoją uwagę (i to w tempie ekspresowym) zwrócił mój wpis na stronie. Na serio bardzo mi miło, że jednak nie jestem niewidzialna i że moje AJ PI w kompie nie jest przeklęte i jednak widzisz to co robię i piszę!
Doooobra – nie będę się już nad Tobą SPUSZCZAĆ – bo nie ma nad czym – totalnie nie ma nad czym – dla mnie jesteś zwykłym oszustem (niestety!) – podziwiam Cię jedynie za DOBRY BAJER – na który sama się kiedyś złapałam – wierzę i mam ogromną nadzieję, że prezydentem RP nie zostaniesz!!! Bo skończy się tak jak skończyło się ze mną – czyli – BYŁY WIELKIE SŁOWA,  A JEST WIELKIE GÓWNO!!!!
Ludzie – nie polecam takiego rozczarowania – to bardzo boli! Wiem, że dobrych kandydatów brak – w sumie żałuję, że mój piesek Ryjek nie jest pełnoletni, bo bym go wysłała  do GRY O TRON – z pewnością by wygrał – bo jest mały, ładny i bardzo kulturalny, inteligentny i mądrze szczeka!
r1
Dobrze – lecimy dalej!!! Olać już gówniane tematy!
Aktualnie się cieszę – ponieważ  MOI PRZYJACIELE OD BAŁKANICY – zaprosili mnie na próbę i na koncert! Już raz zaprosili mnie na swój koncert w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, gdzie bawiłam się super – był to taki ich odruch serca – „zrobiło im się mnie żal”, że zostałam wyżuta i wypluta jak ciulata różowa landryna!
pk1

W każdym bądź razie,  niebawem będę się widzieć z PRZYJACIÓŁMI – złodziejami nazw zespołów hehehe i będzie się działo i będzie zabawa (jak to śpiewali w tej swojej hujskiej piosence!!)
p1
Cóż dalej? Jak stwierdziłam na początku mojego chaotycznego wpisu – dostąpiłam zaszczytu związanego z tym, iż odezwało się do mnie parę osób – jak gdyby sobie o mnie przypomniały – za co serio bardzo dziękuję – aczkolwiek się nie napalam, bo już się nauczyłam, że ZE SŁODKIEGO PIERDZENIA NIC NIE WYNIKA – LICZĄ SIĘ CZYNY A NIE PIERDOLENIE!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Roberta „Batorego” Brylewskiego, Przemka Petryszyna i całe Family Sport, Grubasów z DiskoPolowego składu „Piersi”, Krzysztopoora (Ty kurwa się uwijaj z tą muzą bo sczeznę PANICZU), Panie z jarzynioka u mnie na dole – banany były tak pyszne, że nie doniosłam ich do domu – zeżarłam po drodze – mniam mniam!!!!!
Buziaki dla wszystkich i miłego dnia!!!! YO!!!!!!  I trzymajcie za mnie kciuki – by w końcu coś  fajnego się wydarzyło i kopniak do kosmosu!