28 sie

Domki dla koników.

No Halo!
Jak wiecie, a może i nie, (choć powinniście wiedzieć, bo szukałam ekipy budowlanej), ostatnio budowałam stajnię….
Oczywiście w huja przygraliście ale to inna baja- w gruncie rzeczy nie istotne – nie gniewam się!
Wasza strata, bo było tak zajebiście, że głowa boli!!!
RADOŚNIE NAPIERDALALIŚMY cały dzień i zrobiliśmy dużo – dziś pewnie Mariusz kontynuuje prace – niestety beze mnie, bo ja mam coś innego do roboty (przygotowania do koncertów z zespołem PIERSIIIII)!!!!!!
Opowiem Wam jak było!
Mariusz przyjechał po mnie około południa…. mogłam zabrać ze sobą moje stado, co też uczyniłam. Choć w stajni, jest dużo innych zwierząt, psów, kotów, koni, kur, kóz, nikt sobie nie robi przykrości i wszyscy się ładnie bawią!
suszynka
Hehehehe! Tu dla przykładu pokazuję jednego mojego pieska! To moja Suszynka – około kilogramowa kruszynka! Jest to jej najlepsze zdjęcie jakie mam – chociaż mam ich miliony! Wygląda tutaj po prostu zabójczo! I chciałam Wam pokazać!! Tak to właśnie Suszi się cieszyła na odwiedziny w Stajni SzaBra!
DSC05674
Ekipy z mojego ramienia nie było – ale chwilę po mnie dojechał Pan Dyrektor Michał, którego bardzo lubię. Jedyny żal jest taki, iż nie zabrał swojej cudownej małżonki Joanny i dzieciorów!! Ale z pewnością jeszcze się zobaczymy!
DSC05678
Różne miałam misje – byłam między innymi narzędziowym i „przynieś wynieś” – ale to tylko dlatego, że byłam najszybsza i najlepiej zorganizowana  inne rzeczy też robiłam) – tutaj na ten przykład, razem z kucem Maciejem, zanosimy akumulatorek z wkrętarki do ładowania…
DSC05703
…konstrukcja, dzięki ciężkiej pracy, cudownej ekipy, powoli zaczęła się pojawiać!!! Z całą pewnością wczorajsza budowa miała znamiona RADOSNEGO NAPIERDALANIA!
DSC05708
Jest i ON!! Najważniejszy mężczyzna na tym obiekcie! Mariusz!
Mariusza bardzo lubię i doceniam za wszystko! Po cichu aczkolwiek bardzo oficjalnie i bez żenady, zazdraszczam Pani Katarzynie takiego chopa!! Bo przystojny, mądry, robotny, zna się na wszystkim – bo i pszczoły ogarnia, jest mistrzem pszczelarskim!! I kopyta struga – ale nie że sobie struga byle jak!- zna się i wiedzę ma ogromną. I z końmi pracuje, I z innymi zwierzętami, I przy domu radośnie napierdala! Autem dobrze jeździ. Wynalazki ułatwiające życie konstruuje…. A i jak wpierdolić komuś trzeba to nie ma problemu (oczywiście w obronie rodziny i stada). Poczucie humoru, spokój! Szacun! No kurde – też chciałabym takiego chopa – a nie jakąś ciotę co tylko potrafi nacisnąć guzik od windy, albo najebać się w klubiku i tylko o ruchaniu myśli, jakby te kilka ruchów niegodnych filozofa było najważniejsze…. pfu!!!!!
DSC05723
O proszę – to narzędzia, które lubię najbardziej – piły, wiertarki,  szlifierki! Aczkolwiek zwykłym młotkiem i majzlem też nie pogardzę!! Co tu dużo mówić? Ja po prostu uwielbiam robotę na budowie!! Lubię ciężką fizyczną pracę!! Lubię pracować z MAJSTRAMI, mądrymi chopami!! BARDZO!!
DSC05730
O i proszę – jadymy z koksem!!! – Jak na to, iż początkowo robiliśmy ino we trzech (ja Mariusz i Michał) to serio robota paliła się nam w rękach!
DSC05744
A gdy do ekipy dołączył Krzysiek, to jeszcze bardziej nabraliśmy rozpędu, bo to chop co roboty się nie boi i jest cholernie sympatyczny – zresztą jak jego małżonka Anna – kurcze jak ja się cieszę, że nastał w moim życiu taki okres, że poznaję samych fajnych ludzi na poziomie!!!!
DSC05771
Przerwa na kawę!! I przyszedł kolejny fajny chop! Zdzisiu!!! Jest to człowiek bardzo mądry i ogarnięty! Uwielbiam facetów co znają się na gospodarce! Wiedzą jak wyciepnąć gnój, jak odpalić traktor, jak skosić i zebrać siano czy słomę, nie boją się zwierząt, potrafią zbudować ogrodzenie, stajnię, stodołę, dom….. poważnie!!! Takich ludzi cenię najbardziej! Co nie znaczy, że nie cenię tych, którzy odnoszą SUKCESY przed komputerem czy w biurze…. ale jednak, co praca przy ziemi, to praca przy ziemi! Mnie osobiście ciągnie na wieś, do życia z tego co się wyhodowało, z tego co wyrosło…. I niebawem wrócę na prowincję i będę sobie orać pole i wypasać prosiaczki!! TAK!!
DSC05762
A potem przyszedł na kontrolę mój czarny koń! Tak Gustawie – to dla Ciebie ta piękna nowa stajenka!! Razem z Tobą będzie stać Twoja najlepsze kumpelka Balbina i całkiem nowa dziewczyna Lucky! Ale będziecie mieć fajnie! Boksy będą ogromne i wysokie – w sumie, można by wstawić nawet żyrafę!
DSC05747
Jak widać na zamieszczonym obrazku – praca wre, aczkolwiek w pewnych momentach zwalniała….
Pan Dyrektor musiał mieć przerwę na kawusię, wtedy tez bacznie obserwował, jak inni pracują i delektował się zawartością kubeczka! Hahaha!
DSC05773
Krótka słowna reprymenda i znów wszyscy wiedzą co mają robić!!
Praca postępuje z minuty na minutę – konie będą miały boksy!
DSC05786
Człowiekiem od zjebania fizoli, tudzież pochwalenia ich, była Kasia, która tylko czasem przyszła nas skontrolować – sam jej widok sprawiał, że cała nasza ekipa stawała na baczność – niektórzy po prostu mają to w sobie – budzą respekt – szacunek na sam swój widok, a potem ten stan utrzymuje się przez dłuższą chwilę! Dlatego też Kasia nie musiała cały czas przy nas stać, tylko mogła się zająć swoimi istotnymi dla całej stajni sprawami. Nawet sobie sprawy nie zdajecie TOWARZYSZE, że ogromna większość z Was, każdego dnia, dzięki Kasi, może normalnie funkcjonować!! Gdyż Kasia „z tylnego fotela”, jako „szara eminencja”, niewidoczna dla przeciętnego człowieka, nadzoruje bardzo ważne procesy…. i to nie tylko u nas lokalnie… nie tylko w kraju, ale na całym Świecie!!! I nie przesadzam! Jakby tak pewnego dnia powiedziała „pierdole nie robię” to wszyscy mielibyście zdrowo przejebane! Także apeluję do wierzących-praktykujących – codziennie „dziesiątka” w intencji Pani Kasi……
DSC05789
Słońce chyliło się ku zachodowi…. zdążyliśmy wykonać najtrudniejszą część pracy. Zakończyliśmy pierwszy, najbardziej skomplikowany etap! Konstrukcja sztywno stoi! To będzie piękna, duża stajnia!
DSC05793
Gutku! Żegnam się z Tobą dziś – na parę dni! Kiedy przyjadę po koncertach w Ogrodzieńcu i w Londynie, Ty już będziesz stał, razem ze swoimi koleżankami w pięknej stajence! Bardzo się cieszę!!
Dziękuję moja cudowna ekipo budowlana! Praca z Wami to czysta przyjemność! Mam ogromną nadzieję, że jeszcze dane mi będzie z Wami popracować – bo od takiej pracy można się uzależnić!!
Dziękuję Wam moi kochani gospodarze – Kasiu i Mariuszu! Że czuję się u Was jak u siebie! Za całą sympatię, dobroć, za dbałość i miejsce dla mojego konia!
Stajnia SzaBra to zdecydowanie mój drugi dom i nie czuję się ani trochę głupio ( po mimo moje wrodzonej taktowności), iż tak oficjalnie wyrażam się w ten sposób!!
Do zobaczenia na początku września!!!!
Wasza Zła Ciocia Ania

10 sie

OFF Festival 2015 moja relacja….

Halun! Przed chwilą wróciłam z OFF Festival Katowice!!!! Tyle co zdążyłam sprawdzić pocztę i się wykąpać hihi!!
Chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami i oczywiście fotografiami!!
Zacznę od samego początku – jak to się stało, iż na festiwalu się pojawiłam??
Od jakiegoś czasu mój nastrój nie jest najlepszy –  wiąże się to  oczywiście z tym, iż mój koń Gucio wrócił do mnie mocno zaniedbany.
Dobra nie ważne teraz – 2 wpisy dalej, jest ten o Guciu a na moim fanpejdżu można oglądać, zdjęcia, filmy i dokumentację medyczną…
Ok wracam do tematu!
Zadzwonił do mnie Pan Robert Chmielewski, którego znam i bardzo lubię już niemalże od dekady! Pan Robert jest aktorem, a zajmuje się dyrektorowaniem wrocławskiego FIRLEJA, w którym organizuje imprezy, koncerty, festiwale na najwyższym poziomie – bardzo polecam (zarówno Firleja jak i Pana Dyrektora hehe)
Nie potrzebowałam dużo czasu by się przygotować! Dużo też go nie miałam – i dobrze, bo nie lubię czekać i czekać!!! Tak więc szybciutko się ogarnęłam, wydałam dyspozycje w sprawie Stada i wyruszyłam w stronę przygody!
DSC04732
A to właśnie my w drodze do Katowic! Ode mnie nie ma daleko bo 7 km.
Kierunek: Mariacka!! Bo zanim zatopimy się w ArcyZacnych dźwiękach, trzeba troszkę pogadać o sprawach bieżących, „a co słychać”, o planach….
Nie widzieliśmy się z 3 lata!!!
DSC04737
Oficjalne rozpoczęcie Cudownego Dnia w modnej, katowickiej kawodajni!
(A jak! I ja czasem pokazuję się w kulturalnych miejscach, z kulturalnymi ludźmi hehehehe!! A nie, że tylko na „KA” i na „HA „całe czasy i gorzoła z gwinta bez popicia!!! [żart z tą gorzołą – w gruncie rzeczy nie „walę do ryja”])
Były rozmówki całkiem prywatne na temat „życia i śmierci” przy mrożonej kawie i arbuzowej lemoniadzie, oraz skrętach z naprawdę fajnego tytoniu!
DSC04738
Następnie, szybka przechadzka po Katowicach! W ekspresowym tempie z Mariackiej, na oględziny Dworca i potem do śmierdzącej Galerii – na szczęście nie na SZOPING, tylko po samochód by wyruszyć ku dalszym celom podróży!
DSC04741
Najpierw zajechaliśmy do Hotelu! Gdzie wspaniałomyślny, wielce szanowny Pan dobrodziej Robert, udostępnił swój pokój Kubusiowi, który był bardzo zmęczony i chciał choć trochę odpocząć. Kuba to przyjaciel Roberta. Robert zawsze o niego dba – zresztą jak o wielu ludzi, w tym i mnie! Dziękuję Ci, jesteś cudownym człowiekiem!
Była to „misja łączona” – prócz położenia Kubusia do koja, Robert postanowił się przebrać! I bardzo dobrze! Bo gdy podjechał pod mój dom i ja zobaczyłam ta białą koszulę…. te spodnie…. Wyglądałeś cudownie i w ogóle szacun, że na spotkanie ze mną takie „wysuczenie” odwaliłeś!! Ale z drugiej strony – ja byłam (delikatnie rzecz ujmując) nieco „wyletniona” i odbiegałam wizerunkowo od Ciebie, co powodowało pewien dyskomfort heheeh!!
(A pytałam się do huja pana wafla czy mam się ładnie ubrać!! To powiedziałeś, że NIE!! I w sumie dobrze, że się „wyletniłam”, bo to festiwal był, gorąco itp – ale na początku wyrzuta mi Pan zrobił, Panie Dyrektorze, że na inne spotkania się „wysuczam” a do Pana nie!! Dlatego proponuję tu i teraz oficjalnie, kolejne bardzo eleganckie i kulturalne spotkanie, takie w smokingach i sukniach wieczorowych hehehe – coś się wymyśli!)
DSC04744
No i wyruszyliśmy! Już (na szczęście) dopasowani do siebie wizerunkowo, rozgrzaną do czerwoności ścieżką! W stronę festiwalowych bram! Uff jak gorąco! Na szczęście od hotelu, mieliśmy 7 i pół minuty drogi!!
Przebrnęliśmy przez wszelkie bramki, brameczki, kontrole, kontroleczki i już! Mogliśmy się cieszyć MIASTECZKIEM BEZ POLICJI heheheheeh!!
Tak tylko nadmieniłam o tym braku policji, bo rzeczywiście jej tam nie było! Byli ochroniarze z wynajętych firm i….
DSC04746
…służby medyczne – a wśród nich, mój wspaniały kolega Wierzba, który zacharowywał się tam na śmierć przez bite 3 dni!! W tym znoju i upale! I z tego co wiem, nie odnotowano zbyt wielu zgonów! Gratuluję Ci chłopcze dopełniania wszelkich obowiązków! Dbania o bezpieczeństwo i zdrowie, licznych, zgromadzonych w Parku na Muchowcu festiwalowyvh gości!! Cześć i chwała bohaterom!!!!!  Oi!
DSC04748
Była dość wczesna pora, dlatego mieliśmy czas na to by przejść się po okolicy. Wszystko pięknie zorganizowane! Wyglądało to na prawdę ładnie… i drogo!
Z tego co wiem, budżet na owe wydarzenie był taki, że nawet nie napiszę cyframi tej liczby – bo nie umiem hahahaha!! Brawo Pan Rojek!  Brawo Pan Szubrycht!!Na poziomie FEST!! Czułam się znów jak zwiezda! Nie dość, że takie miejsce… Nie dość,że ten mój ryj taki nietypowy i wizerunek oryginalny, to jeszcze obok mnie gość, do którego wszyscy machają i szczerzą z zadowolenia pyski! Bo każdy zna i wie, że to przesympatyczny człowiek od kultury, który w swoim klubie też takie cuda robi że ho ho! (zresztą widzieliśmy kilku młodych paniczów w koszulkach z różnych edycji firlejowskiego asymmetry festival)!
DSC04749
Był też taki oto markiet, w którym można było nabyć drogą kupna, koszulki za stówę, martensy za 5 stów…. można było się wydziarać i przyciąć brodę…. w gruncie rzeczy, te obszary mnie nie interesowały wcale – ja tam przyszłam spotkać się z Robertem, posłuchać muzyki i na lanssss hehehe!!
DSC04757
Fotografie, które wstawiam w moich sprawozdaniach i innych artykułach, są chyba w dość dobrej rozdzielczości… nie wiem jakie tam macie duże monitorki, ale można zdjęcie ściągnąć i powiększyć sobie ( na przykład w pańcie hehehe) wybrane szczegóły! Ja na ten przykład mam maleńki komputerek z maleńkim monitorkiem i jakoś super nie widzę, tak więc sobie powiększam!! A co powiększam? A no pychol Pana strażaka!! Zobaczcie jak on się cieszy!! Bo on już wie!! On już mnie widzi!! …
DSC04761
… no i fyk, pyk, cyk! Dziękuję Panu, Panie strażaku! Było mi to potrzebne! Poczułam się taka orzeźwiona, ochłodzona i …adorowana hehehe! Pan się tak cieszył, jakby dawał wyraz, że sprawia to Panu przyjemność – ja chcę by Pan wiedział, że mi też było miło! I przez ten krótki moment czułam się, jak w najbardziej pedalskiej scenie z amerykańskiej komedii romantycznej – czyli na prawdę taka beztroska! I że motylki, ptaszki, tęcza i muzyczka, bryza delikatna i we włosach wietrzyk – och, ach, ech! Dzięki!
DSC04760
A tą fotografię, drodzy Państwo, wykonał Jaśnie Wielmożny Pan Dyrektor Dobrodziej Robert Chmielewski. Mam oficjalne pozwolenie na wykorzystanie tej fotografii w własnych celach! Spytałam podczas leżakowania, czy mogę posługiwać się tym dziełem, bo według mnie, jest to najcudowniejsze zdjęcie ukazujące moją osobę podczas tego festiwalu!! Powiem więcej! Jest to najpiękniejsze zdjęcie ukazujące moją osobę, tego lata i od dawna!
Wyglądam tutaj jakby Gucio był zdrowy, mnie ktoś kochał, kariera się kręciła, dziecek się dobrze prowadził, stado było zdrowe i ogólnie Ach i Och i nawet Ech – aż tak!! Dziękuję za uchwycenie tego momentu Panie Robercie kochany!!
Tytuł roboczy „Na końcu tęczy jest Złoto” hehehe – wymyślicie lepszy tytuł dla tej fotografii??…DSC04769…wspomniałam, że było leżakowanie! A no tak – było!! Fajne leżaczki, przypomniały mi się dziecięce lata, gdy osy mnie gryzły na takich leżakach, gdy byłam z rodzicami nad morzem, w Jastarni – bardzo żywe wspomnienia, choć miałam wtedy z 3 lata! Pamiętam, że chcieli mnie utopić! Ale im nie wyszło hehehe!! Nie no! To nie było specjalnie, ale się „bulkłam” jak to pięknie określiłam, bo serio pamiętam jak to mówiłam! A był to rok 87!!!
Dobrze wrócę do czasów obecnych, a raczej do bardzo nieodległej przeszłości. Na fotografii, mega fajne leżaczki w strefie VIP, w której dane nam było odpoczywać i pić soczki. Powiem, Wam szczerze, że jaram się strasznie wszelkimi VIPowskimi przepustkami – no wiecie o co chodzi! Plus pińcet do lansu hehe….. (a co do leżaczków – no kozackie – ciekawe co z nimi zrobią potem – muszę napisać do sponsora – przydałyby się ze 4…)DSC04771Jeśli o muzykę chodzi – koncertów było w 3 i trochę, na 4 scenach. Ja i Robert, przede wszystkim odwiedzaliśmy scenę główną i scenę leśną – scena Trójki i scena eksperymentalna, doczekała się naszych odwiedzin, ale tylko na chwilę.
Mnie podobało się 5 koncertów i wspomnę tu o nich – z czego tylko jeden obejrzałam w całości.
Ten na fotografii, to koncert Der Father – baaaaardzo mnie się to podobało!!
Inspirujące! Energetyczne! Pomysłowe! Oryginalne! Świeże! Cudowne! Brawo!! Jest Pani genialna, a zespół stanowi dla Pani zacne tło!
DSC04780
A potem był łobiod! Ciulneli my se z Robertem po wuszcie ze frytkoma! Zeżarli my fest szybko, bo było fest dobre! Potem zapodali my se po plastikowaym srogim kubku cydru! Jak widać na zamieszczonej fotografii – Robert musioł bardzo mocno trzymać się stołu! Kopoł ten 4 procentowy trunek, że my sie o mało co nie porzigali hehehehe!! Łeeee – okropny opis! Tak wyszło – przepraszam!!! Robertttttt!! Obiad był zacny! To wszystko było tak kompatybilne!!! I Ty tutaj już taki wyletniony – a nie że w gajerze :D haha! Uwielbiam Cię człowieku!!!DSC04790Później dotarł do nas, całkiem wypoczęty Kubuś! Miał przynieść kupony! Ale stwierdził, że ich nie ma! Kubusiu – były hahah!! I ja widziałam w smsie, który później wysłałeś, gdy już się dowiedziałeś…. że obiecałeś Robertowi ŁYSKI, i ja będę dociekać, czy owy trunek otrzymał ów Pan od Ciebie hahaha!DSC04795VIP Strefa! I rzeczywiście VIPów nie brakowało (czego jestem przykładem hahaha). Tutaj na fotografii dwóch kolejnych: po lewej znany już wszystkim Robert, a po prawej, Pan Redaktor działu kulturalnego NIUSŁIKMA hehehe! Może i o mnie Pan Redaktor kiedyś usmaży jakiś zacny artykuł… byłoby zacnie!!DSC04821A tutaj moi Drodzy, jedna z rewelacji festiwalu!! NIE – nie ja (choć też tak trochę hehehe) – zespół  Decapitated!!!!!!! To był koncert, na którym najbardziej się ruszałam, na którym najbardziej pysk mi się cieszył, na którym czułam, że … też tak chcę!!!! Panowie jesteście dojebani i w ogóle nie ma o czym mówić! Fakt, iż pojawiliście się na takim festiwalu bardzo raduje me węgielne serce!! Byliście mocno różni od wszystkiego innego, co było tam pokazane. Jednocześnie, możecie się pochwalić iż tego dnia, graliście w jednym miejscu z muzykami wybitnymi, bardzo klasowymi, a w niektórych przypadkach wręcz legendarnymi! I tak też rozwija się Wasza chwała!! SUPER!!! Ja chcę coś z Wami zrobić (ach te marzenia…..).DSC04806Tutaj jeszcze jedno foto z Zespołem Decapitated – bo w sumie na tamtym to widać mój zadowolony ryj jedynie.
Ach…. no macie jebnięcie Panowie – bez dwóch zdań! Jesteście także moimi festiwalowymi faworytami! LOVE WAS FEST!!DSC04840Były też takie motywy: dorwał mnie tam jeden fotograf! Zauważyłam, że robi mi zdjęcie, więc podeszłam i zniszczyłam mu aparat! Nie no żartuję – przyszłam się przywitać i spytać czy wyśle mi swoje fotografie! Zgodził się – HURA – także Panie Andrzeju – ja czekam z niecierpliwością na te z zaskoczenia zdjęcie jak i na portret – mam nadzieję, że wraz ze zgodą na publikację dzieła na stronie! Miło było Pana poznać!DSC04835Tylko tak nawiasem dodam, bo w sumie się chwalę – cały festiwal chodziłam bez butów! TAK! To taki fakt z mojego życia, mojej egzystencji i zapamiętajcie go sobie, bo takie pytania lubią zadawać w teleturniejach hehehe – bardzo lubię chodzić boso! Często to robię! Czasem wygłaszam odważny sąd, iż BUTY to wynalazek SZATANA!! A to z tego względu, że na prawdę wiele tracimy chodząc w obuwiu! Nie tylko jeśli chodzi o doznania z chodzenia, ale także zdrowotnie! Chodzenie bez butów = piękny masaż stóp (choć czasem w gówno można wleźć tu się zgodzę, że ryzyko traumy istnieje)
A dokąd to AnnaChwalebna Boswa (buhahahaah jak to brzmi) i Robert niebosy dreptają????DSC04851Na koncert Son Lux!!! Bardzo nowoczesna rzecz, czasem na serio dojebane dźwięki! Muzyka bardzo inteligentna, choć ja nieco czepiałam się wokalisty – ale może nie słusznie (chodziło mi o brak pewnej energii, która przecież i w spokojnej, nastrojowej muzyce musi być – nie twierdze, że tej energii nie było wcale! Ale było jej tak na 85%, a na takim BALU to powinno być 100%). Nie zmienia to wszystko faktu, że występ mi sie bardzo podobał!!! Taki się klimat zrobił miluchny, że aż….DSC04868…postanowiliśmy z Robertem, rozłożyć na trawce kocyk i sobie odpocząć w poziomie, co zaowocowało taką oto odważną (hehehe) fotografią!! Pan tak nam słodko miauczał, że nie szło inaczej!!!!  Ale i tak Son Lux dał koncert, który mi się bardzo podobał, choć był na ostatnim z 5 przewidzianych miejsc…DSC04865Potem dorwał mnie taki sympatyczny Jegomość…. Pewnie mu się spodobałam (nie wydaje mi się by rozpoznał, iż rozmawia z mega astralnie przejebitną gwiazdą popkultury heheheheheeheh hahahahaah AnnąChwalebną Bosą), poprosił mnie o fotografię dla gazety, której tytułu nie pamiętam, nie było też czasu zgłębić wiedzę (mam nadzieję, że nic kościelnego pffff – o pedałach, lesbach i kryminalistach i innych ciulstwach może być – bo nic do nich nie mam i mi to nie przeszkadza – ale w jakichś kościelnych dupsach nie chce brać udziału – ajm sory – szanuje Wasze uczucia religijne –  dlatego proszę szanować mój tych uczuć brak).Czekam Paniczu na Twój odzew!!DSC04885A potem skończył się Son Lux, zwinęliśmy kocyk i pognaliśmy na scenę leśną gdzie już rozpoczynał się inny koncert….DSC04895Algiers! Oj Panieeee!!! Masz Pan charyzmę i głos!! Cudowny występ!! O taką energię mi chodzi!! To były trochę takie lata 70te – ale w gruncie rzeczy, nie ważne co by to było – ten Pan ma w sobie coś, co mam nadzieję mam i ja!!  No moc po prostu!! Nie ważne czy słuchasz rapu, disko, metalu, kantry – Algiers na pewno Ci się spodoba, jeśli jest w Tobie choć odrobina wrażliwości na muzykę! Cudownie!! Pięknie i wielkie brawa!!DSC04903Potem znów była strefa VIP – tak to wyglądało mocno wieczorową porą! Strasznie ładnie zorganizowane – no tak jak mówię! Z rozmachem!!!!
Chwila przerwy, przed momentem, na który czekaliśmy….
Wydarzenie na szeroką skalę!
Na scenie miała pojawić się najważniejsza postać Światowej muzyki!
Klasa – ta sama co Rolling Stones! Tylko jak dla mnie wspanialsza, cudowniejsza!!!
I pojawiła się…..DSC04910…i rozjebała system!!
Patti Smith!!!!!
Od A do Z, wraz z zespołem, zaprezentowali przecudowny album „HORSES”!!
Zrobili to tak, że nie pozostało nic innego jak osrać się jelitem grubym po piętach!! Niesamowita! Ja po prostu nie mam nic do dodania, bo i tak nie da się tego opisać!! To trzeba przeżyć – ale teraz już za późno!!!!!! Polujcie na Patti Smith!!! Idźcie na koncert! I załapcie przekaz!!!!DSC04733Koncertowy etap zakończyliśmy takimi bananami jak na początku!!!
Potem po prostu poszliśmy spać do hotelu (ha! do domu miałam baaardzo blisko – około 15 km – ale tego akurat wieczoru, pokonanie tego dystansu kosztowało 50 zł po znajomości hahahahah – więc taniej było iść się kimnąć do hotelu – pfffff)
No i dobrze, bo mogłam jeszcze pogadać z Robertem, a rano zjeść z nim śniadanie!!!
Potem odwiózł mnie do domu!!
Robercie mój Drogi! To było cudowne spotkanie! Bardzo Ci za nie dziękuję! Ofiarowałeś mi coś cudownego i ja tego nie zapomnę do końca życia(no chyba że mis ie mózg zlasuje gdzieś po drodze!!) Mocno wierzę, że jeszcze coś razem fajnego przeżyjemy, zobaczymy, porobimy!
Znajomość z Tobą zawsze mnie cieszyła, bo jesteś człowiekiem, który wzbudza mój ogromy podziw i szacunek!
Życzę Ci powodzenia we wszelkich misjach osobistych, pracowych! Motywacji do pracy, do spełniania marzeń i dążenia do celu!
I życzę Ci, by chciało Ci się jeszcze ze mną spotkać!!
Pozdrawiam Ciebie! Cudownych ludzi, których poznałam przy okazji OFF FESTIWAL 2015 – do zobaczenia!!
Wasza zła Ciocia Ania!!DSC04898

06 sie

Kreowanie rzeczywistości – wychodzi mi co raz lepiej

Witam – postanowiłam napisać – JUŻ NATYCHMIAST!!
Po mimo trosk spowodowanych kiepskim stanem mojego konia Gucia, mój optymizm nie wygasa! Nie siedzę zapłakana i nie modlę się za Gutka.
Co robię? Można się domyśleć – RADOŚNIE NAPIERDALAM!!!
Bo płacz i zgrzytanie zębami – nie pomaga w niczym, wręcz szkodzi!
Dla konika ja i wielu ludzi robi co raz więcej i bardzo za to dziękuję!
Na dziś dzień mogę serdecznie dziękować Jarkowi, który raz w tygodniu będzie mnie zabierał swoim samochodem do „MOJEJ STAJNI SZABRA”  – bardzo mi tym pomożesz i wdzięczność moja jest ogromna!
Mogę dziękować Ani, która jak się okazuje mieszka blisko „MOJEJ STAJNI SZABRA” – i zadeklarowała pomoc w pracy z Guciem z ziemi! Będzie przychodzić do Gutka i go ruszać, by nasz bidulek troszkę się dokoksował hehe.
Mogę podziękować Aleksandrowi, o którym dziś jeszcze wspomnę, za oferowanie pomocy w tematach bardziej przyszłościowych.
Panu  Prezesowi Jerzykowi dziękuję! Za pomoc w organizacji przyszłości hihi – za wsparcie dobrym słowem, za sympatię i wiele kwestii, które jeszcze poruszymy!
Dziękuję Karolinie i jej pięknemu fryziakowi Liderowi, którzy mają dla nas troszkę rzeczy – maści na grudy i inne magiczne specyfiki – bardzo nam się to przyda!!!
Dziękuję osobom, które dały Guciowi pieniążek – Karolina, Ania, Radek – bardzo Wam dziękuję – ziarnko do ziarnka i się okaże, że jeszcze jakiejś inne bidzie będziemy mogli pomóc!!!! TAK!!!
Podziękowania dla Pani Moniki, która zajmuje sie sprawą od strony Prawnej.
Dla Pana doktora od Gucia i SzaBrowych koni – Szymona – wielkie dzięki!
Dla wszystkich osób, które się martwią i interesują – dziękuję – jesteście cudowni!!!!
Oczywiście pokłony głębokie dla Kasi i Mariusza z „MOJEJ STAJNI SZABRA”, którzy 24 godziny na dobę trzymają rękę na pulsie i robią wszystko co się da a nawet więcej – nie tylko dla Gutka, dla mnie też – bo wsparcie tak silnych, mądrych osób sprawia, że nawet jak czasem odezwie się do mnie jakaś idiotka z głupim tekstem z dupy to ogólnie mam to w gdzieś….i się z tego śmieję (i w tym miejscu muszę pozdrowić „idealną Olę” – buziaki zwiezdo).
Ludzie jesteście dojebani!!!!!! I będzie dobrze!!!
Jedna prośba… Przypominam!!!

NIE BIERZEMY W CAŁEJ AKCJI NA CELOWNIK PANI KTÓRA DZIERŻAWIŁA GUCIA – NIE MA SENSU PISAĆ CZY ROBIŁA COŚ ŹLE, CZY JEST TAKA CZY SIAKA CZY OWAKA!!! JA NIE TWIERDZE, ŻE TO ZŁY CZŁOWIEK – CHOĆ Z PEWNOŚCIĄ NA KONIACH SIĘ NIE ZNA I ZŁE JEST, ŻE UMYWA RĘCE – DLA TEJ OSOBY TO TEŻ PEWNIE STRES, CHOĆ POWINNA ZACHOWAĆ SIĘ INACZEJ!!! JESZCZE RAZ PROSZĘ BY NIE PISAĆ NIC NA TEMAT TEJ OSOBY (nigdzie oczywiście nie podałam kim jest i gdzie mieszka bo nie chodzi o jakiś lincz!!!) BO TO W SPRAWIE NIE POMAGA A MOŻE JĄ ZAOGNIĆ, A MI ZALEŻY TYLKO I WYŁĄCZNIE NA DOBRZE GUCIA!!
SPRAWY Z TĄ PANIĄ POMORZE ZAŁATWIĆ SĄD – NIESTETY BĘDĘ MUSIAŁA SKORZYSTAĆ Z POMOCY TEJ INSTYTUCJI, PONIEWAŻ ZOSTAŁY ZŁAMANE WARUNKI UMOWY O DZIERŻAWĘ I DOMAGAM SIĘ ZADOŚĆUCZYNIENIA Z TEGO TYTUŁU, ZWROTU KOSZTÓW LECZENIA I INNYCH KOSZTÓW, KTÓRE WYNIKAJĄ Z ZANIEDBANIA KONIA W CZASIE OKRESU DZIERŻAWY – na słowie PRZEPRASZAM mi nie zależy – JA CHCĘ BY MÓJ KOŃ MNIE CIESZYŁ JESZCZE DŁUGO!!!!!!
JA JEBIE – ZABRAŁAM GO I NIC Z NIM W TYM ROKU NIE POROBIĘ TAK JAK BYM CHCIAŁA!!! PRZEJEBANE!!

Dobra lecimy dalej!!!
Ostatnio w związku ze swoimi prze najróżniejszymi działalnościami (mam tu na myśli przede wszystkim moją działalność z zakresu organizacji spotkań dla osób które pragną odkryć w sobie nowe pokłady energii, polepszyć swoje samopoczucie, samoocenę, chcących poprawić wyniki swojej pracy w zakresie biznesu, rozwoju własnego [związanego z Ciałem, Umysłem, Duszą] i odnaleźć więcej radości życia i satysfakcji w każdym przeżytym dniu…)… i dziś miałam super spotkanie z super osobą!!!
Mam na myśli wcześniej wspomnianego Aleksandra!!!
Pan Aleksander jest świetnym architektem – to niezaprzeczalny fakt!
Ale jest także RYCERZEM!! Kaskaderem i ogromnym miłośnikiem koni!!!
Interesuje się wieloma rzeczami dlatego nie można się z nim nudzić i zawsze jest jakiś temat, na który można porozmawiać!!
DSC04656
Nasze spotkanie zaczęliśmy od pysznego obiadu. Panowała super luźna, kulturalna atmosfera – czyli tak jak lubię. Zero spiny – eleganckie naładowanie akumulatorków na dalszy aktywny miły czas!
DSC04661
Następny etap spotkania?? KAWA!! Ale po co iść do kawiarni?? Skoro można zabrać fajnego człowieka w najcudowniejsze miejsce na Ziem?
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy gdzieś, gdzie z dużą przyjemnością zapraszam wszystkie osoby na poziomie, które lubię a nawet uwielbiam!!
DO „MOJEJ STAJNI SZABRA!!”
DSC04662 Po zapoznaniu się mojego zacnego gościa Aleksandra, z cudownymi gospodarzami Kasią i Mariuszem, wypiciu kawko herbatek… Aleksander pokazał nam kawałek swojej pasji!!
Cudowny koński rząd, zbroję oraz oręż, którego używa podczas rekonstrukcji dawnych historycznych walk! Nie jakieś tandetne atrapy!! Nie nie!!  Taka fajna sprawa, że aż nie szło się powstrzymać….
DSC04671
…i w tym momencie mamy w kraju jednego rycerza więcej! Bo Mariuszowi temat bardzo się spodobał! W zbroi Aleksandra wyglądał obłędnie – jak zwykle zresztą hehe – Kasiu!!! Masz RYCERZA W DOMU!! Ty to masz szczęście!!
DSC04675
Jam tylko pokrzywiony, uniżony „chłopiec do bicia” jaśnie wielmożnego Pana Dobrodzieja Mariusza Pierwszego, nie godnam uderzenia toporeczkiem w łepek o Panie heheheh!! W służbie Królowej Katarzynie, która dba o tą cudowną krainę i jej mieszkańców – by żyło się cudownie i nikomu nic nie brakowało!!
DSC04687
A tutaj coś co mi obecnie się nie przyda ze  względu  na stan zdrowia mojego rumaka, ale jak już go naprawimy, to ja chcę takie siodło! Zacny to rząd Panie! Ładnie ładnie!!!!
DSC04701
ArcyZacne to były odwiedziny! I to był bardzo udany dzień! ZAWSZE!! Słownie: ZAWSZE z wielką radością odwiedzam „MOJĄ STAJNIĘ SZABRA” – bo traktuję to miejsce jak swoje! Staram się o nie dbać i coś w nie wkładać z węgielnego, aniowego serca, uwielbiam spędzać tu czas, jestem bardzo wdzięczna, że mogę przyprowadzać swoich zacnych gości i możemy razem w taki sposób kolekcjonować cudowne momenty i budować fajne relacje z ciekawymi ludźmi! Dla mnie jest to RAJ NA ZIEMI!! Bo jak jestem w SzaBrze, to zawsze wszystko jest ok! Mam z kim rozmawiać i mogę liczyć na zrozumienie…
Wiem, że osoby wokół mnie są życzliwe, dobre i mądre….
Wiem że, każdy Byt, który pojawia się ze mną, może czuć się świetnie – niezależnie czy ludzki czy nie ludzki!!!
Są to dla mnie bezcenne sprawy i bardzo jestem wdzięczna losowi, że postawił mi Was na mojej drodze moi drodzy Kasiu i Mariuszu!
Bardzo dziękuję, że jesteście!!!!
DSC04703
Echhhh!! Słowem zakończenia:
Od A do Z, wszystko dziś było idealne!!! Cały ten dzień!!
A fakt, że w drogę powrotną mogłam wyruszyć fest kozacką bryką Aleksandra, dokoksował ten czas na maxa hehehehehe!! Uwielbiam jeździć samochodami (i nie tylko) i Aleksandrze mój Drogi – mega mi frajdę tym tez sprawiłeś!! Fajnie się ten Twój wóz prowadzi heheheheh!!! Polecam się jako szofer w razie potrzeby! I już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania a raczej spotkań!!!
Bardzo dziękuję za wszystko!!!
Pozdrawiam mega mocno WSZYSTKICH!!!
Trzymajcie kciuki za Gucia!! Bądźcie szczęśliwi!! Spełniajcie marzenia!
Wasza Zadowolona Zła Ciocia Ania