28 sie

Domki dla koników.

No Halo!
Jak wiecie, a może i nie, (choć powinniście wiedzieć, bo szukałam ekipy budowlanej), ostatnio budowałam stajnię….
Oczywiście w huja przygraliście ale to inna baja- w gruncie rzeczy nie istotne – nie gniewam się!
Wasza strata, bo było tak zajebiście, że głowa boli!!!
RADOŚNIE NAPIERDALALIŚMY cały dzień i zrobiliśmy dużo – dziś pewnie Mariusz kontynuuje prace – niestety beze mnie, bo ja mam coś innego do roboty (przygotowania do koncertów z zespołem PIERSIIIII)!!!!!!
Opowiem Wam jak było!
Mariusz przyjechał po mnie około południa…. mogłam zabrać ze sobą moje stado, co też uczyniłam. Choć w stajni, jest dużo innych zwierząt, psów, kotów, koni, kur, kóz, nikt sobie nie robi przykrości i wszyscy się ładnie bawią!
suszynka
Hehehehe! Tu dla przykładu pokazuję jednego mojego pieska! To moja Suszynka – około kilogramowa kruszynka! Jest to jej najlepsze zdjęcie jakie mam – chociaż mam ich miliony! Wygląda tutaj po prostu zabójczo! I chciałam Wam pokazać!! Tak to właśnie Suszi się cieszyła na odwiedziny w Stajni SzaBra!
DSC05674
Ekipy z mojego ramienia nie było – ale chwilę po mnie dojechał Pan Dyrektor Michał, którego bardzo lubię. Jedyny żal jest taki, iż nie zabrał swojej cudownej małżonki Joanny i dzieciorów!! Ale z pewnością jeszcze się zobaczymy!
DSC05678
Różne miałam misje – byłam między innymi narzędziowym i „przynieś wynieś” – ale to tylko dlatego, że byłam najszybsza i najlepiej zorganizowana  inne rzeczy też robiłam) – tutaj na ten przykład, razem z kucem Maciejem, zanosimy akumulatorek z wkrętarki do ładowania…
DSC05703
…konstrukcja, dzięki ciężkiej pracy, cudownej ekipy, powoli zaczęła się pojawiać!!! Z całą pewnością wczorajsza budowa miała znamiona RADOSNEGO NAPIERDALANIA!
DSC05708
Jest i ON!! Najważniejszy mężczyzna na tym obiekcie! Mariusz!
Mariusza bardzo lubię i doceniam za wszystko! Po cichu aczkolwiek bardzo oficjalnie i bez żenady, zazdraszczam Pani Katarzynie takiego chopa!! Bo przystojny, mądry, robotny, zna się na wszystkim – bo i pszczoły ogarnia, jest mistrzem pszczelarskim!! I kopyta struga – ale nie że sobie struga byle jak!- zna się i wiedzę ma ogromną. I z końmi pracuje, I z innymi zwierzętami, I przy domu radośnie napierdala! Autem dobrze jeździ. Wynalazki ułatwiające życie konstruuje…. A i jak wpierdolić komuś trzeba to nie ma problemu (oczywiście w obronie rodziny i stada). Poczucie humoru, spokój! Szacun! No kurde – też chciałabym takiego chopa – a nie jakąś ciotę co tylko potrafi nacisnąć guzik od windy, albo najebać się w klubiku i tylko o ruchaniu myśli, jakby te kilka ruchów niegodnych filozofa było najważniejsze…. pfu!!!!!
DSC05723
O proszę – to narzędzia, które lubię najbardziej – piły, wiertarki,  szlifierki! Aczkolwiek zwykłym młotkiem i majzlem też nie pogardzę!! Co tu dużo mówić? Ja po prostu uwielbiam robotę na budowie!! Lubię ciężką fizyczną pracę!! Lubię pracować z MAJSTRAMI, mądrymi chopami!! BARDZO!!
DSC05730
O i proszę – jadymy z koksem!!! – Jak na to, iż początkowo robiliśmy ino we trzech (ja Mariusz i Michał) to serio robota paliła się nam w rękach!
DSC05744
A gdy do ekipy dołączył Krzysiek, to jeszcze bardziej nabraliśmy rozpędu, bo to chop co roboty się nie boi i jest cholernie sympatyczny – zresztą jak jego małżonka Anna – kurcze jak ja się cieszę, że nastał w moim życiu taki okres, że poznaję samych fajnych ludzi na poziomie!!!!
DSC05771
Przerwa na kawę!! I przyszedł kolejny fajny chop! Zdzisiu!!! Jest to człowiek bardzo mądry i ogarnięty! Uwielbiam facetów co znają się na gospodarce! Wiedzą jak wyciepnąć gnój, jak odpalić traktor, jak skosić i zebrać siano czy słomę, nie boją się zwierząt, potrafią zbudować ogrodzenie, stajnię, stodołę, dom….. poważnie!!! Takich ludzi cenię najbardziej! Co nie znaczy, że nie cenię tych, którzy odnoszą SUKCESY przed komputerem czy w biurze…. ale jednak, co praca przy ziemi, to praca przy ziemi! Mnie osobiście ciągnie na wieś, do życia z tego co się wyhodowało, z tego co wyrosło…. I niebawem wrócę na prowincję i będę sobie orać pole i wypasać prosiaczki!! TAK!!
DSC05762
A potem przyszedł na kontrolę mój czarny koń! Tak Gustawie – to dla Ciebie ta piękna nowa stajenka!! Razem z Tobą będzie stać Twoja najlepsze kumpelka Balbina i całkiem nowa dziewczyna Lucky! Ale będziecie mieć fajnie! Boksy będą ogromne i wysokie – w sumie, można by wstawić nawet żyrafę!
DSC05747
Jak widać na zamieszczonym obrazku – praca wre, aczkolwiek w pewnych momentach zwalniała….
Pan Dyrektor musiał mieć przerwę na kawusię, wtedy tez bacznie obserwował, jak inni pracują i delektował się zawartością kubeczka! Hahaha!
DSC05773
Krótka słowna reprymenda i znów wszyscy wiedzą co mają robić!!
Praca postępuje z minuty na minutę – konie będą miały boksy!
DSC05786
Człowiekiem od zjebania fizoli, tudzież pochwalenia ich, była Kasia, która tylko czasem przyszła nas skontrolować – sam jej widok sprawiał, że cała nasza ekipa stawała na baczność – niektórzy po prostu mają to w sobie – budzą respekt – szacunek na sam swój widok, a potem ten stan utrzymuje się przez dłuższą chwilę! Dlatego też Kasia nie musiała cały czas przy nas stać, tylko mogła się zająć swoimi istotnymi dla całej stajni sprawami. Nawet sobie sprawy nie zdajecie TOWARZYSZE, że ogromna większość z Was, każdego dnia, dzięki Kasi, może normalnie funkcjonować!! Gdyż Kasia „z tylnego fotela”, jako „szara eminencja”, niewidoczna dla przeciętnego człowieka, nadzoruje bardzo ważne procesy…. i to nie tylko u nas lokalnie… nie tylko w kraju, ale na całym Świecie!!! I nie przesadzam! Jakby tak pewnego dnia powiedziała „pierdole nie robię” to wszyscy mielibyście zdrowo przejebane! Także apeluję do wierzących-praktykujących – codziennie „dziesiątka” w intencji Pani Kasi……
DSC05789
Słońce chyliło się ku zachodowi…. zdążyliśmy wykonać najtrudniejszą część pracy. Zakończyliśmy pierwszy, najbardziej skomplikowany etap! Konstrukcja sztywno stoi! To będzie piękna, duża stajnia!
DSC05793
Gutku! Żegnam się z Tobą dziś – na parę dni! Kiedy przyjadę po koncertach w Ogrodzieńcu i w Londynie, Ty już będziesz stał, razem ze swoimi koleżankami w pięknej stajence! Bardzo się cieszę!!
Dziękuję moja cudowna ekipo budowlana! Praca z Wami to czysta przyjemność! Mam ogromną nadzieję, że jeszcze dane mi będzie z Wami popracować – bo od takiej pracy można się uzależnić!!
Dziękuję Wam moi kochani gospodarze – Kasiu i Mariuszu! Że czuję się u Was jak u siebie! Za całą sympatię, dobroć, za dbałość i miejsce dla mojego konia!
Stajnia SzaBra to zdecydowanie mój drugi dom i nie czuję się ani trochę głupio ( po mimo moje wrodzonej taktowności), iż tak oficjalnie wyrażam się w ten sposób!!
Do zobaczenia na początku września!!!!
Wasza Zła Ciocia Ania