03 wrz

Rally Cross WRC – i pozamiatane!!

Witajcie moi zacni Krajanie – kłaniam się nisko!!!
To ja – Wasza Przeokrutna i Zła Ciocia Ania!!!
Powróciłam z moich od dawna zapowiadanych wojaży! Podbiłam zamek i wyspy też! Relacje z koncertów w Ogrodzieńcu i Londynie,  zostawiam na później, a to za sprawą tematu, którym bardziej się jaram!
Przejdę do meritum….
DSC05957
…po strasznie nudnym pierwszym wieczorze w Londynie, oraz samotnej nocy w tym ogromnym, hotelowym łożu (tak to przeżywam bo brakowało mi moich psów i kotów – nie lubię zostawiać Stada – i kawa też bez sensu gdy Mohuś się nie zesra w kuwetę gdy tylko poczuje, że już sobie zasiadam i chce zrobić pierwszy łyk… a widzicie jak człowiek docenia, to co wydaje mu się niedogodnością, w chwili gdy mu brakuje bliskich bytów!!)
Wraz z kolegami z zespołu wybraliśmy się na 7 rundę RallyCrosowych mistrzostw Wielkiej Brytanii na torze Lydden Hill Race Circuit.
Tor piękny, samochody wrzeszczące, aromat spalonej benzyny, resztki potłuczonych rajdówek na poboczach… uśmiechy na twarzach widowni, zgromadzonych gości, zawodników i naszych….
DSC06036
Polacy startowali w klasie HOT-HACH czyli samochody jak najbardziej seryjne, bez przeróbek o pojemności silnika 1,6cm3….
11186473_814820218633786_116870886_n
Tutaj właśnie sobie stoję przy samochodziku, który mieści się w tej klasie, a co więcej należy do Naszego MISTRZA!
DSC06074
A tu się przymierzam do „szrocika” jeszcze innego Bohatera Narodowego!
Jak widzicie na zamieszczonym obrazku – wygląda to bardzo ładnie!
Jestem przekonana, że sama także mogłabym odnosić jakieś, chociażby maleńkie sukcesy w tej dyscyplinie – bo jak każdy wie kierowcą jestem świetnym i nawet jak jeżdżę szybko to ma to sens (bo zapierdalać [za przeproszeniem] to każdy głupi potrafi – prawdziwa sztuka to znać prawa fizyki, które rządzą pojazdem podczas wchodzenia w zakręt,  zwalniania, przyśpieszania co zależne jest także od powierzchni po której jeździmy itp  – to trzeba czuć – a ja czuję o!)
11960092_10153069593757483_2843458897116264155_n
A to Nasz Tim: od lewej Michał (obsługa techniczna) , RobertColin, Tomek Wielgosz, Tomek Marciniak, Tomasz Adamek – i to wokół tych Panów wszystko tego dnia się kręciło, a kręciło się dzięki ich cudownym rodzinom i przyjaciołom, którzy dbali o całokształt wrażeń poza torowych! Wszystko wręcz doskonale zorganizowane – atmosfera, dodatkowe atrakcje (czyli moje ulubione rozmowy „o życiu i śmierci:), jedzonko i kawusia (swoją drogą – tą kawkę co podarowaliście mi do  hotelu – to zaraz sobie zrobię – dziękuję za nakarmienie i skawowanie – jesteście cudowni!!!!)
Ten dzień był bardzo ważny dla Tomka Adamka, który  odnotował swój debiut – i może być dumny, że stanął na linii startu, między zacnymi zawodnikami, niestety jednak problemy techniczne jego samochodu, sprawiły, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale ja osobiście jestem dumna i gratuluje Tomkowi debiutu i życzę samych sukcesów w przyszłości!! Fajny z Ciebie Chop i elegancko udajesz balonik, z którego uchodzi powietrze – zapamiętam ten dźwięk do końca życia – bardzo ładnie to robisz hehehehehe!!
DSC06075
Przeuroczy Panicz RobertRóżaColin, sam o swoim występie wypowiada się krytycznie, w związku z czym swojego startu nie zalicza do udanych.
Było to spowodowane problemem z parującą szybą – Robert jako „geniusz zła” do kolejnych startów przygotował się sprytnie,  szyby potraktował pianką do golenia, bo jak mówio starożytne indianery „alołes sprawio, że szyby nie dymio” hehehehe…. w biegu finałowym Robert startował z 6 pola, zaliczył kolizję i wycofał się z konkursu! Nie zmienia to jednak faktu, iż zgarnął 24 punkty (w tym rozdaniu) i ma szanse powalczyć o tytuł WiceMistrza, ale na te atrakcje poczekamy, aż do zawodów na torze Croft podczas ostatniej rundy RallyCrossowych Mistrzostw Wielkiej Brytanii! Ja oczywiście tego dnia nie będę robić nic innego jak tylko trzymać kciuki i modlić się do Bożków wszelakiej maści, by Robert tytuł wywalczył, świetne się bawił, jak i cało i bezpiecznie wrócił do swoich bliskich! TAK!!
11950866_10153582137417790_1137653110_n
Robert prócz tego, że świetnie jeździ, zajmuje się także statystowaniem i epizodycznymi występami podczas rozmaitych sesji i jest niekwestionowanym mistrzem drugiego planu – podziwiam i lękam się okropnie szponów w kolorze BLUUU (pasują mi do bluzy – piękna kompozycja – to nie jest przypadek…..)!
DSC06063
Pragnę Państwu przedstawić mojego znakomitego kolegę – Tomka Marciniaka! Tomek ucieszył wszystkich wygrywając bieg finałowy 7 rundy Mistrzostw! Bardzo mu gratuluję i życzę by uczucie wygranej co jakiś czas (najlepiej co zawody) odświeżał!
Tomku! Gdy będzie trzeba  dokonać, niezbędnych serwisów…. na przykład wymienić „wunderbauma” to ja się polecam hehehe…  Wszyscy wiedzą, że najlepiej na świecie wieszam choinki pod lusterkiem, albo chowam w schowku (logiczne w schowku się chowa choinkę!).
11940187_814820191967122_1237037737_n
I ostatni w moim sprawozdaniu, ale jakże istotny zawodnik! Tomek Wielgosz! Który po mimo, iż w biegu finałowym zajął 5 miejsce, z racji na akcje niczym z amerykańskiego kina moralnego niepokoju – i mam tu na myśli srogi niepokój, ponieważ Tomkowi przytrafiło się otwarcie maski, oraz wybita przednia szyba!
Wygrał całe zawody!!!!!!!
Co więcej tytuł MISTRZOWSKI zdobył już na jedną rundę przed końcem całego cyklu!!!! W tym momencie Tomek, mógłby nawet mnie wysłać na bieg finałowy, a ja mogłabym nawet tego wyścigu nie skończyć (choć wiadomo, że wygrałabym dublując wszystkich osiem razy i to na wstecznym!!) a on i tak zająłby najwyższy stopień podium!!!!
Drogi Tomaszu – serdecznie, z całego serca gratuluję CI tak ogromnego sukcesu! Sprawiłeś nam wszystkim ogromną radość – jesteś naszą dumą i chwalimy Twe Imię!
Ja jestem poruszona do żywego faktem, że choć MISTRZ z Ciebie największy, to jesteś TAKIM DOBRYM, SZCZERYM, ŻYCZLIWYM I WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM!!
Radość moja będzie trwała jeszcze długo! A chwalić się tą znajomością (zresztą z Wami wszystkimi Chłopaki!!) będę do końca życia!
11259169_1056483541062375_6382249143879447904_n
Zawodnikom, Ekipie, Rodzinom, Przyjaciołom, Zespołowi Piersi – dziękuję za cudowny czas i niezapomniane emocje!!!
Jestem na maxa radosna, bo po tym dniu, powiększyło się moje grono przecudownych znajomych i ja z pewnością będę o te kontakty mocno dbała – bo tak cudownych ludzi, nie poznaje się każdego dnia!
Dziękuję Wam wszystkim – przesyłam mega dawkę, najwyższej jakości pozytywnej energii – myślę o Was pięknie! I już za Wami tęsknię!!!!!
Wszystkich odwiedzających moją stronę także mocno pozdrawiam – zostawcie ślad istnienia!
Już dziś życzę Wam udanego Łikendu!!! Buziaki!
Wasza Zła Ciocia Ania!

10 sie

OFF Festival 2015 moja relacja….

Halun! Przed chwilą wróciłam z OFF Festival Katowice!!!! Tyle co zdążyłam sprawdzić pocztę i się wykąpać hihi!!
Chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami i oczywiście fotografiami!!
Zacznę od samego początku – jak to się stało, iż na festiwalu się pojawiłam??
Od jakiegoś czasu mój nastrój nie jest najlepszy –  wiąże się to  oczywiście z tym, iż mój koń Gucio wrócił do mnie mocno zaniedbany.
Dobra nie ważne teraz – 2 wpisy dalej, jest ten o Guciu a na moim fanpejdżu można oglądać, zdjęcia, filmy i dokumentację medyczną…
Ok wracam do tematu!
Zadzwonił do mnie Pan Robert Chmielewski, którego znam i bardzo lubię już niemalże od dekady! Pan Robert jest aktorem, a zajmuje się dyrektorowaniem wrocławskiego FIRLEJA, w którym organizuje imprezy, koncerty, festiwale na najwyższym poziomie – bardzo polecam (zarówno Firleja jak i Pana Dyrektora hehe)
Nie potrzebowałam dużo czasu by się przygotować! Dużo też go nie miałam – i dobrze, bo nie lubię czekać i czekać!!! Tak więc szybciutko się ogarnęłam, wydałam dyspozycje w sprawie Stada i wyruszyłam w stronę przygody!
DSC04732
A to właśnie my w drodze do Katowic! Ode mnie nie ma daleko bo 7 km.
Kierunek: Mariacka!! Bo zanim zatopimy się w ArcyZacnych dźwiękach, trzeba troszkę pogadać o sprawach bieżących, „a co słychać”, o planach….
Nie widzieliśmy się z 3 lata!!!
DSC04737
Oficjalne rozpoczęcie Cudownego Dnia w modnej, katowickiej kawodajni!
(A jak! I ja czasem pokazuję się w kulturalnych miejscach, z kulturalnymi ludźmi hehehehe!! A nie, że tylko na „KA” i na „HA „całe czasy i gorzoła z gwinta bez popicia!!! [żart z tą gorzołą – w gruncie rzeczy nie „walę do ryja”])
Były rozmówki całkiem prywatne na temat „życia i śmierci” przy mrożonej kawie i arbuzowej lemoniadzie, oraz skrętach z naprawdę fajnego tytoniu!
DSC04738
Następnie, szybka przechadzka po Katowicach! W ekspresowym tempie z Mariackiej, na oględziny Dworca i potem do śmierdzącej Galerii – na szczęście nie na SZOPING, tylko po samochód by wyruszyć ku dalszym celom podróży!
DSC04741
Najpierw zajechaliśmy do Hotelu! Gdzie wspaniałomyślny, wielce szanowny Pan dobrodziej Robert, udostępnił swój pokój Kubusiowi, który był bardzo zmęczony i chciał choć trochę odpocząć. Kuba to przyjaciel Roberta. Robert zawsze o niego dba – zresztą jak o wielu ludzi, w tym i mnie! Dziękuję Ci, jesteś cudownym człowiekiem!
Była to „misja łączona” – prócz położenia Kubusia do koja, Robert postanowił się przebrać! I bardzo dobrze! Bo gdy podjechał pod mój dom i ja zobaczyłam ta białą koszulę…. te spodnie…. Wyglądałeś cudownie i w ogóle szacun, że na spotkanie ze mną takie „wysuczenie” odwaliłeś!! Ale z drugiej strony – ja byłam (delikatnie rzecz ujmując) nieco „wyletniona” i odbiegałam wizerunkowo od Ciebie, co powodowało pewien dyskomfort heheeh!!
(A pytałam się do huja pana wafla czy mam się ładnie ubrać!! To powiedziałeś, że NIE!! I w sumie dobrze, że się „wyletniłam”, bo to festiwal był, gorąco itp – ale na początku wyrzuta mi Pan zrobił, Panie Dyrektorze, że na inne spotkania się „wysuczam” a do Pana nie!! Dlatego proponuję tu i teraz oficjalnie, kolejne bardzo eleganckie i kulturalne spotkanie, takie w smokingach i sukniach wieczorowych hehehe – coś się wymyśli!)
DSC04744
No i wyruszyliśmy! Już (na szczęście) dopasowani do siebie wizerunkowo, rozgrzaną do czerwoności ścieżką! W stronę festiwalowych bram! Uff jak gorąco! Na szczęście od hotelu, mieliśmy 7 i pół minuty drogi!!
Przebrnęliśmy przez wszelkie bramki, brameczki, kontrole, kontroleczki i już! Mogliśmy się cieszyć MIASTECZKIEM BEZ POLICJI heheheheeh!!
Tak tylko nadmieniłam o tym braku policji, bo rzeczywiście jej tam nie było! Byli ochroniarze z wynajętych firm i….
DSC04746
…służby medyczne – a wśród nich, mój wspaniały kolega Wierzba, który zacharowywał się tam na śmierć przez bite 3 dni!! W tym znoju i upale! I z tego co wiem, nie odnotowano zbyt wielu zgonów! Gratuluję Ci chłopcze dopełniania wszelkich obowiązków! Dbania o bezpieczeństwo i zdrowie, licznych, zgromadzonych w Parku na Muchowcu festiwalowyvh gości!! Cześć i chwała bohaterom!!!!!  Oi!
DSC04748
Była dość wczesna pora, dlatego mieliśmy czas na to by przejść się po okolicy. Wszystko pięknie zorganizowane! Wyglądało to na prawdę ładnie… i drogo!
Z tego co wiem, budżet na owe wydarzenie był taki, że nawet nie napiszę cyframi tej liczby – bo nie umiem hahahaha!! Brawo Pan Rojek!  Brawo Pan Szubrycht!!Na poziomie FEST!! Czułam się znów jak zwiezda! Nie dość, że takie miejsce… Nie dość,że ten mój ryj taki nietypowy i wizerunek oryginalny, to jeszcze obok mnie gość, do którego wszyscy machają i szczerzą z zadowolenia pyski! Bo każdy zna i wie, że to przesympatyczny człowiek od kultury, który w swoim klubie też takie cuda robi że ho ho! (zresztą widzieliśmy kilku młodych paniczów w koszulkach z różnych edycji firlejowskiego asymmetry festival)!
DSC04749
Był też taki oto markiet, w którym można było nabyć drogą kupna, koszulki za stówę, martensy za 5 stów…. można było się wydziarać i przyciąć brodę…. w gruncie rzeczy, te obszary mnie nie interesowały wcale – ja tam przyszłam spotkać się z Robertem, posłuchać muzyki i na lanssss hehehe!!
DSC04757
Fotografie, które wstawiam w moich sprawozdaniach i innych artykułach, są chyba w dość dobrej rozdzielczości… nie wiem jakie tam macie duże monitorki, ale można zdjęcie ściągnąć i powiększyć sobie ( na przykład w pańcie hehehe) wybrane szczegóły! Ja na ten przykład mam maleńki komputerek z maleńkim monitorkiem i jakoś super nie widzę, tak więc sobie powiększam!! A co powiększam? A no pychol Pana strażaka!! Zobaczcie jak on się cieszy!! Bo on już wie!! On już mnie widzi!! …
DSC04761
… no i fyk, pyk, cyk! Dziękuję Panu, Panie strażaku! Było mi to potrzebne! Poczułam się taka orzeźwiona, ochłodzona i …adorowana hehehe! Pan się tak cieszył, jakby dawał wyraz, że sprawia to Panu przyjemność – ja chcę by Pan wiedział, że mi też było miło! I przez ten krótki moment czułam się, jak w najbardziej pedalskiej scenie z amerykańskiej komedii romantycznej – czyli na prawdę taka beztroska! I że motylki, ptaszki, tęcza i muzyczka, bryza delikatna i we włosach wietrzyk – och, ach, ech! Dzięki!
DSC04760
A tą fotografię, drodzy Państwo, wykonał Jaśnie Wielmożny Pan Dyrektor Dobrodziej Robert Chmielewski. Mam oficjalne pozwolenie na wykorzystanie tej fotografii w własnych celach! Spytałam podczas leżakowania, czy mogę posługiwać się tym dziełem, bo według mnie, jest to najcudowniejsze zdjęcie ukazujące moją osobę podczas tego festiwalu!! Powiem więcej! Jest to najpiękniejsze zdjęcie ukazujące moją osobę, tego lata i od dawna!
Wyglądam tutaj jakby Gucio był zdrowy, mnie ktoś kochał, kariera się kręciła, dziecek się dobrze prowadził, stado było zdrowe i ogólnie Ach i Och i nawet Ech – aż tak!! Dziękuję za uchwycenie tego momentu Panie Robercie kochany!!
Tytuł roboczy „Na końcu tęczy jest Złoto” hehehe – wymyślicie lepszy tytuł dla tej fotografii??…DSC04769…wspomniałam, że było leżakowanie! A no tak – było!! Fajne leżaczki, przypomniały mi się dziecięce lata, gdy osy mnie gryzły na takich leżakach, gdy byłam z rodzicami nad morzem, w Jastarni – bardzo żywe wspomnienia, choć miałam wtedy z 3 lata! Pamiętam, że chcieli mnie utopić! Ale im nie wyszło hehehe!! Nie no! To nie było specjalnie, ale się „bulkłam” jak to pięknie określiłam, bo serio pamiętam jak to mówiłam! A był to rok 87!!!
Dobrze wrócę do czasów obecnych, a raczej do bardzo nieodległej przeszłości. Na fotografii, mega fajne leżaczki w strefie VIP, w której dane nam było odpoczywać i pić soczki. Powiem, Wam szczerze, że jaram się strasznie wszelkimi VIPowskimi przepustkami – no wiecie o co chodzi! Plus pińcet do lansu hehe….. (a co do leżaczków – no kozackie – ciekawe co z nimi zrobią potem – muszę napisać do sponsora – przydałyby się ze 4…)DSC04771Jeśli o muzykę chodzi – koncertów było w 3 i trochę, na 4 scenach. Ja i Robert, przede wszystkim odwiedzaliśmy scenę główną i scenę leśną – scena Trójki i scena eksperymentalna, doczekała się naszych odwiedzin, ale tylko na chwilę.
Mnie podobało się 5 koncertów i wspomnę tu o nich – z czego tylko jeden obejrzałam w całości.
Ten na fotografii, to koncert Der Father – baaaaardzo mnie się to podobało!!
Inspirujące! Energetyczne! Pomysłowe! Oryginalne! Świeże! Cudowne! Brawo!! Jest Pani genialna, a zespół stanowi dla Pani zacne tło!
DSC04780
A potem był łobiod! Ciulneli my se z Robertem po wuszcie ze frytkoma! Zeżarli my fest szybko, bo było fest dobre! Potem zapodali my se po plastikowaym srogim kubku cydru! Jak widać na zamieszczonej fotografii – Robert musioł bardzo mocno trzymać się stołu! Kopoł ten 4 procentowy trunek, że my sie o mało co nie porzigali hehehehe!! Łeeee – okropny opis! Tak wyszło – przepraszam!!! Robertttttt!! Obiad był zacny! To wszystko było tak kompatybilne!!! I Ty tutaj już taki wyletniony – a nie że w gajerze :D haha! Uwielbiam Cię człowieku!!!DSC04790Później dotarł do nas, całkiem wypoczęty Kubuś! Miał przynieść kupony! Ale stwierdził, że ich nie ma! Kubusiu – były hahah!! I ja widziałam w smsie, który później wysłałeś, gdy już się dowiedziałeś…. że obiecałeś Robertowi ŁYSKI, i ja będę dociekać, czy owy trunek otrzymał ów Pan od Ciebie hahaha!DSC04795VIP Strefa! I rzeczywiście VIPów nie brakowało (czego jestem przykładem hahaha). Tutaj na fotografii dwóch kolejnych: po lewej znany już wszystkim Robert, a po prawej, Pan Redaktor działu kulturalnego NIUSŁIKMA hehehe! Może i o mnie Pan Redaktor kiedyś usmaży jakiś zacny artykuł… byłoby zacnie!!DSC04821A tutaj moi Drodzy, jedna z rewelacji festiwalu!! NIE – nie ja (choć też tak trochę hehehe) – zespół  Decapitated!!!!!!! To był koncert, na którym najbardziej się ruszałam, na którym najbardziej pysk mi się cieszył, na którym czułam, że … też tak chcę!!!! Panowie jesteście dojebani i w ogóle nie ma o czym mówić! Fakt, iż pojawiliście się na takim festiwalu bardzo raduje me węgielne serce!! Byliście mocno różni od wszystkiego innego, co było tam pokazane. Jednocześnie, możecie się pochwalić iż tego dnia, graliście w jednym miejscu z muzykami wybitnymi, bardzo klasowymi, a w niektórych przypadkach wręcz legendarnymi! I tak też rozwija się Wasza chwała!! SUPER!!! Ja chcę coś z Wami zrobić (ach te marzenia…..).DSC04806Tutaj jeszcze jedno foto z Zespołem Decapitated – bo w sumie na tamtym to widać mój zadowolony ryj jedynie.
Ach…. no macie jebnięcie Panowie – bez dwóch zdań! Jesteście także moimi festiwalowymi faworytami! LOVE WAS FEST!!DSC04840Były też takie motywy: dorwał mnie tam jeden fotograf! Zauważyłam, że robi mi zdjęcie, więc podeszłam i zniszczyłam mu aparat! Nie no żartuję – przyszłam się przywitać i spytać czy wyśle mi swoje fotografie! Zgodził się – HURA – także Panie Andrzeju – ja czekam z niecierpliwością na te z zaskoczenia zdjęcie jak i na portret – mam nadzieję, że wraz ze zgodą na publikację dzieła na stronie! Miło było Pana poznać!DSC04835Tylko tak nawiasem dodam, bo w sumie się chwalę – cały festiwal chodziłam bez butów! TAK! To taki fakt z mojego życia, mojej egzystencji i zapamiętajcie go sobie, bo takie pytania lubią zadawać w teleturniejach hehehe – bardzo lubię chodzić boso! Często to robię! Czasem wygłaszam odważny sąd, iż BUTY to wynalazek SZATANA!! A to z tego względu, że na prawdę wiele tracimy chodząc w obuwiu! Nie tylko jeśli chodzi o doznania z chodzenia, ale także zdrowotnie! Chodzenie bez butów = piękny masaż stóp (choć czasem w gówno można wleźć tu się zgodzę, że ryzyko traumy istnieje)
A dokąd to AnnaChwalebna Boswa (buhahahaah jak to brzmi) i Robert niebosy dreptają????DSC04851Na koncert Son Lux!!! Bardzo nowoczesna rzecz, czasem na serio dojebane dźwięki! Muzyka bardzo inteligentna, choć ja nieco czepiałam się wokalisty – ale może nie słusznie (chodziło mi o brak pewnej energii, która przecież i w spokojnej, nastrojowej muzyce musi być – nie twierdze, że tej energii nie było wcale! Ale było jej tak na 85%, a na takim BALU to powinno być 100%). Nie zmienia to wszystko faktu, że występ mi sie bardzo podobał!!! Taki się klimat zrobił miluchny, że aż….DSC04868…postanowiliśmy z Robertem, rozłożyć na trawce kocyk i sobie odpocząć w poziomie, co zaowocowało taką oto odważną (hehehe) fotografią!! Pan tak nam słodko miauczał, że nie szło inaczej!!!!  Ale i tak Son Lux dał koncert, który mi się bardzo podobał, choć był na ostatnim z 5 przewidzianych miejsc…DSC04865Potem dorwał mnie taki sympatyczny Jegomość…. Pewnie mu się spodobałam (nie wydaje mi się by rozpoznał, iż rozmawia z mega astralnie przejebitną gwiazdą popkultury heheheheheeheh hahahahaah AnnąChwalebną Bosą), poprosił mnie o fotografię dla gazety, której tytułu nie pamiętam, nie było też czasu zgłębić wiedzę (mam nadzieję, że nic kościelnego pffff – o pedałach, lesbach i kryminalistach i innych ciulstwach może być – bo nic do nich nie mam i mi to nie przeszkadza – ale w jakichś kościelnych dupsach nie chce brać udziału – ajm sory – szanuje Wasze uczucia religijne –  dlatego proszę szanować mój tych uczuć brak).Czekam Paniczu na Twój odzew!!DSC04885A potem skończył się Son Lux, zwinęliśmy kocyk i pognaliśmy na scenę leśną gdzie już rozpoczynał się inny koncert….DSC04895Algiers! Oj Panieeee!!! Masz Pan charyzmę i głos!! Cudowny występ!! O taką energię mi chodzi!! To były trochę takie lata 70te – ale w gruncie rzeczy, nie ważne co by to było – ten Pan ma w sobie coś, co mam nadzieję mam i ja!!  No moc po prostu!! Nie ważne czy słuchasz rapu, disko, metalu, kantry – Algiers na pewno Ci się spodoba, jeśli jest w Tobie choć odrobina wrażliwości na muzykę! Cudownie!! Pięknie i wielkie brawa!!DSC04903Potem znów była strefa VIP – tak to wyglądało mocno wieczorową porą! Strasznie ładnie zorganizowane – no tak jak mówię! Z rozmachem!!!!
Chwila przerwy, przed momentem, na który czekaliśmy….
Wydarzenie na szeroką skalę!
Na scenie miała pojawić się najważniejsza postać Światowej muzyki!
Klasa – ta sama co Rolling Stones! Tylko jak dla mnie wspanialsza, cudowniejsza!!!
I pojawiła się…..DSC04910…i rozjebała system!!
Patti Smith!!!!!
Od A do Z, wraz z zespołem, zaprezentowali przecudowny album „HORSES”!!
Zrobili to tak, że nie pozostało nic innego jak osrać się jelitem grubym po piętach!! Niesamowita! Ja po prostu nie mam nic do dodania, bo i tak nie da się tego opisać!! To trzeba przeżyć – ale teraz już za późno!!!!!! Polujcie na Patti Smith!!! Idźcie na koncert! I załapcie przekaz!!!!DSC04733Koncertowy etap zakończyliśmy takimi bananami jak na początku!!!
Potem po prostu poszliśmy spać do hotelu (ha! do domu miałam baaardzo blisko – około 15 km – ale tego akurat wieczoru, pokonanie tego dystansu kosztowało 50 zł po znajomości hahahahah – więc taniej było iść się kimnąć do hotelu – pfffff)
No i dobrze, bo mogłam jeszcze pogadać z Robertem, a rano zjeść z nim śniadanie!!!
Potem odwiózł mnie do domu!!
Robercie mój Drogi! To było cudowne spotkanie! Bardzo Ci za nie dziękuję! Ofiarowałeś mi coś cudownego i ja tego nie zapomnę do końca życia(no chyba że mis ie mózg zlasuje gdzieś po drodze!!) Mocno wierzę, że jeszcze coś razem fajnego przeżyjemy, zobaczymy, porobimy!
Znajomość z Tobą zawsze mnie cieszyła, bo jesteś człowiekiem, który wzbudza mój ogromy podziw i szacunek!
Życzę Ci powodzenia we wszelkich misjach osobistych, pracowych! Motywacji do pracy, do spełniania marzeń i dążenia do celu!
I życzę Ci, by chciało Ci się jeszcze ze mną spotkać!!
Pozdrawiam Ciebie! Cudownych ludzi, których poznałam przy okazji OFF FESTIWAL 2015 – do zobaczenia!!
Wasza zła Ciocia Ania!!DSC04898

06 sie

Kreowanie rzeczywistości – wychodzi mi co raz lepiej

Witam – postanowiłam napisać – JUŻ NATYCHMIAST!!
Po mimo trosk spowodowanych kiepskim stanem mojego konia Gucia, mój optymizm nie wygasa! Nie siedzę zapłakana i nie modlę się za Gutka.
Co robię? Można się domyśleć – RADOŚNIE NAPIERDALAM!!!
Bo płacz i zgrzytanie zębami – nie pomaga w niczym, wręcz szkodzi!
Dla konika ja i wielu ludzi robi co raz więcej i bardzo za to dziękuję!
Na dziś dzień mogę serdecznie dziękować Jarkowi, który raz w tygodniu będzie mnie zabierał swoim samochodem do „MOJEJ STAJNI SZABRA”  – bardzo mi tym pomożesz i wdzięczność moja jest ogromna!
Mogę dziękować Ani, która jak się okazuje mieszka blisko „MOJEJ STAJNI SZABRA” – i zadeklarowała pomoc w pracy z Guciem z ziemi! Będzie przychodzić do Gutka i go ruszać, by nasz bidulek troszkę się dokoksował hehe.
Mogę podziękować Aleksandrowi, o którym dziś jeszcze wspomnę, za oferowanie pomocy w tematach bardziej przyszłościowych.
Panu  Prezesowi Jerzykowi dziękuję! Za pomoc w organizacji przyszłości hihi – za wsparcie dobrym słowem, za sympatię i wiele kwestii, które jeszcze poruszymy!
Dziękuję Karolinie i jej pięknemu fryziakowi Liderowi, którzy mają dla nas troszkę rzeczy – maści na grudy i inne magiczne specyfiki – bardzo nam się to przyda!!!
Dziękuję osobom, które dały Guciowi pieniążek – Karolina, Ania, Radek – bardzo Wam dziękuję – ziarnko do ziarnka i się okaże, że jeszcze jakiejś inne bidzie będziemy mogli pomóc!!!! TAK!!!
Podziękowania dla Pani Moniki, która zajmuje sie sprawą od strony Prawnej.
Dla Pana doktora od Gucia i SzaBrowych koni – Szymona – wielkie dzięki!
Dla wszystkich osób, które się martwią i interesują – dziękuję – jesteście cudowni!!!!
Oczywiście pokłony głębokie dla Kasi i Mariusza z „MOJEJ STAJNI SZABRA”, którzy 24 godziny na dobę trzymają rękę na pulsie i robią wszystko co się da a nawet więcej – nie tylko dla Gutka, dla mnie też – bo wsparcie tak silnych, mądrych osób sprawia, że nawet jak czasem odezwie się do mnie jakaś idiotka z głupim tekstem z dupy to ogólnie mam to w gdzieś….i się z tego śmieję (i w tym miejscu muszę pozdrowić „idealną Olę” – buziaki zwiezdo).
Ludzie jesteście dojebani!!!!!! I będzie dobrze!!!
Jedna prośba… Przypominam!!!

NIE BIERZEMY W CAŁEJ AKCJI NA CELOWNIK PANI KTÓRA DZIERŻAWIŁA GUCIA – NIE MA SENSU PISAĆ CZY ROBIŁA COŚ ŹLE, CZY JEST TAKA CZY SIAKA CZY OWAKA!!! JA NIE TWIERDZE, ŻE TO ZŁY CZŁOWIEK – CHOĆ Z PEWNOŚCIĄ NA KONIACH SIĘ NIE ZNA I ZŁE JEST, ŻE UMYWA RĘCE – DLA TEJ OSOBY TO TEŻ PEWNIE STRES, CHOĆ POWINNA ZACHOWAĆ SIĘ INACZEJ!!! JESZCZE RAZ PROSZĘ BY NIE PISAĆ NIC NA TEMAT TEJ OSOBY (nigdzie oczywiście nie podałam kim jest i gdzie mieszka bo nie chodzi o jakiś lincz!!!) BO TO W SPRAWIE NIE POMAGA A MOŻE JĄ ZAOGNIĆ, A MI ZALEŻY TYLKO I WYŁĄCZNIE NA DOBRZE GUCIA!!
SPRAWY Z TĄ PANIĄ POMORZE ZAŁATWIĆ SĄD – NIESTETY BĘDĘ MUSIAŁA SKORZYSTAĆ Z POMOCY TEJ INSTYTUCJI, PONIEWAŻ ZOSTAŁY ZŁAMANE WARUNKI UMOWY O DZIERŻAWĘ I DOMAGAM SIĘ ZADOŚĆUCZYNIENIA Z TEGO TYTUŁU, ZWROTU KOSZTÓW LECZENIA I INNYCH KOSZTÓW, KTÓRE WYNIKAJĄ Z ZANIEDBANIA KONIA W CZASIE OKRESU DZIERŻAWY – na słowie PRZEPRASZAM mi nie zależy – JA CHCĘ BY MÓJ KOŃ MNIE CIESZYŁ JESZCZE DŁUGO!!!!!!
JA JEBIE – ZABRAŁAM GO I NIC Z NIM W TYM ROKU NIE POROBIĘ TAK JAK BYM CHCIAŁA!!! PRZEJEBANE!!

Dobra lecimy dalej!!!
Ostatnio w związku ze swoimi prze najróżniejszymi działalnościami (mam tu na myśli przede wszystkim moją działalność z zakresu organizacji spotkań dla osób które pragną odkryć w sobie nowe pokłady energii, polepszyć swoje samopoczucie, samoocenę, chcących poprawić wyniki swojej pracy w zakresie biznesu, rozwoju własnego [związanego z Ciałem, Umysłem, Duszą] i odnaleźć więcej radości życia i satysfakcji w każdym przeżytym dniu…)… i dziś miałam super spotkanie z super osobą!!!
Mam na myśli wcześniej wspomnianego Aleksandra!!!
Pan Aleksander jest świetnym architektem – to niezaprzeczalny fakt!
Ale jest także RYCERZEM!! Kaskaderem i ogromnym miłośnikiem koni!!!
Interesuje się wieloma rzeczami dlatego nie można się z nim nudzić i zawsze jest jakiś temat, na który można porozmawiać!!
DSC04656
Nasze spotkanie zaczęliśmy od pysznego obiadu. Panowała super luźna, kulturalna atmosfera – czyli tak jak lubię. Zero spiny – eleganckie naładowanie akumulatorków na dalszy aktywny miły czas!
DSC04661
Następny etap spotkania?? KAWA!! Ale po co iść do kawiarni?? Skoro można zabrać fajnego człowieka w najcudowniejsze miejsce na Ziem?
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy gdzieś, gdzie z dużą przyjemnością zapraszam wszystkie osoby na poziomie, które lubię a nawet uwielbiam!!
DO „MOJEJ STAJNI SZABRA!!”
DSC04662 Po zapoznaniu się mojego zacnego gościa Aleksandra, z cudownymi gospodarzami Kasią i Mariuszem, wypiciu kawko herbatek… Aleksander pokazał nam kawałek swojej pasji!!
Cudowny koński rząd, zbroję oraz oręż, którego używa podczas rekonstrukcji dawnych historycznych walk! Nie jakieś tandetne atrapy!! Nie nie!!  Taka fajna sprawa, że aż nie szło się powstrzymać….
DSC04671
…i w tym momencie mamy w kraju jednego rycerza więcej! Bo Mariuszowi temat bardzo się spodobał! W zbroi Aleksandra wyglądał obłędnie – jak zwykle zresztą hehe – Kasiu!!! Masz RYCERZA W DOMU!! Ty to masz szczęście!!
DSC04675
Jam tylko pokrzywiony, uniżony „chłopiec do bicia” jaśnie wielmożnego Pana Dobrodzieja Mariusza Pierwszego, nie godnam uderzenia toporeczkiem w łepek o Panie heheheh!! W służbie Królowej Katarzynie, która dba o tą cudowną krainę i jej mieszkańców – by żyło się cudownie i nikomu nic nie brakowało!!
DSC04687
A tutaj coś co mi obecnie się nie przyda ze  względu  na stan zdrowia mojego rumaka, ale jak już go naprawimy, to ja chcę takie siodło! Zacny to rząd Panie! Ładnie ładnie!!!!
DSC04701
ArcyZacne to były odwiedziny! I to był bardzo udany dzień! ZAWSZE!! Słownie: ZAWSZE z wielką radością odwiedzam „MOJĄ STAJNIĘ SZABRA” – bo traktuję to miejsce jak swoje! Staram się o nie dbać i coś w nie wkładać z węgielnego, aniowego serca, uwielbiam spędzać tu czas, jestem bardzo wdzięczna, że mogę przyprowadzać swoich zacnych gości i możemy razem w taki sposób kolekcjonować cudowne momenty i budować fajne relacje z ciekawymi ludźmi! Dla mnie jest to RAJ NA ZIEMI!! Bo jak jestem w SzaBrze, to zawsze wszystko jest ok! Mam z kim rozmawiać i mogę liczyć na zrozumienie…
Wiem, że osoby wokół mnie są życzliwe, dobre i mądre….
Wiem że, każdy Byt, który pojawia się ze mną, może czuć się świetnie – niezależnie czy ludzki czy nie ludzki!!!
Są to dla mnie bezcenne sprawy i bardzo jestem wdzięczna losowi, że postawił mi Was na mojej drodze moi drodzy Kasiu i Mariuszu!
Bardzo dziękuję, że jesteście!!!!
DSC04703
Echhhh!! Słowem zakończenia:
Od A do Z, wszystko dziś było idealne!!! Cały ten dzień!!
A fakt, że w drogę powrotną mogłam wyruszyć fest kozacką bryką Aleksandra, dokoksował ten czas na maxa hehehehehe!! Uwielbiam jeździć samochodami (i nie tylko) i Aleksandrze mój Drogi – mega mi frajdę tym tez sprawiłeś!! Fajnie się ten Twój wóz prowadzi heheheheh!!! Polecam się jako szofer w razie potrzeby! I już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania a raczej spotkań!!!
Bardzo dziękuję za wszystko!!!
Pozdrawiam mega mocno WSZYSTKICH!!!
Trzymajcie kciuki za Gucia!! Bądźcie szczęśliwi!! Spełniajcie marzenia!
Wasza Zadowolona Zła Ciocia Ania