23 mar

Moi Zacni Krajanie!!! Kłaniam!!

ania sushi

Gwiazda Poranna!
Po stokroć bym rada pytać Was o zdrowie! Moi drodzy Czytelnicy!
Zalewają mnie tego pięknego dnia  fale mega astralnie przeogromnej radości!!
Witam się z Wami za pośrednictwem mojej nowej strony, którą pomogli mi zorganizować czcigodni Tomek (siedział ze mną długo, długo cały wieczór i ogarniał wszystko na miejscu) i Tygrys . Dziękuję także Maćkowi za pchnięcie mnie w wir pracy – było mi to potrzebne – a efekty właśnie oglądacie!

Po co ta strona? Dlaczego?

Chcę mieć swoje własne miejsce, gdzie BEZ ZBĘDNEJ CENZURY – wyrażę swoje myśli, podzielę się nowościami, fotografiami, muzyką, opowieściami o życiu, emocjami, radościami, nerwami także!! Nie ukrywam, że chodzi także o finans! W chwili gdy statystyka będzie atrakcyjna, mam nadzieję, że pojawią się osoby, które za pośrednictwem tych kart, będą chciały zareklamować swoje „geszefty”.

Dziś podzielę się z Wami RADOSNĄ NOWINĄ (choć mam też w zanadrzu opowieść o skurwysyństwie level hard [nie bójcie się – jest to historia z „hapi endem” – choć nie dla wszystkich – z tym, że gówno mnie to za przeproszeniem obchodzi – bo „hapi end” jest dla mnie!] hihi!)

Radosna nowina ostatnich dni: Do mojego STADA wdarła się niepostrzeżenie, maleńka chihuahua! Dziewczynka przyjechała do mnie prosto z Meksyku!! Nazywa się…. SUSHI (imię wybrałam sama – też nie bez powodu takie)!!

Jest po prostu cudowna! Całkiem inna niż Wena, Faza i Ryjek (ani lepsza, ani gorsza, po prostu inna), dopełnia stado.
Początkowo reszta psiaków, nie chciała nawet słyszeć o tym, że Sushi z nami zostaje. Zastrajkowały! Nie przychodziły się głaskać, nie wchodziły do łóżka (choć może to akurat pod wpływem niedawnych wypowiedzi o.Rydzyka haha), ale dnia wczorajszego zaobserwowałam Ryjka, który wąchał małą kluseczkę i Wenę, która nieco ją zaczepiała. Sytuacja najtrudniejsza jest dla Fazy, która w stadzie zawsze była najmniejszym pieskiem…. no teraz już nie jest! Bo Sushi waży kilogram mniej – no niestety! Ale: Będzie dobrze!!

ania sushi
Na fotografii ja i maleńka Sushi – śliczna czarno biała psinka, z łatką w kształcie serduszka na prawym boczku!

Cóż mogę dodać? Chadzam teraz z 4 psiakami, w domu inne zwierzęta, mam fajne zajęcie (upsss… miałam nie mówić ajjj)… staję na nogi i organizuję sobie wszystko tak jak chcę, tak jak lubię!
Mam nadzieję, że będziecie mnie tutaj odwiedzać, przesyłać moją stronkę (bloga?) dalej.
Bardzo Was pozdrawiamy! I jesteśmy w kontakcie!!

Wasza Zła Ciocia Ania i Stado

Komentarze

  1. cieszy mnie bardzo, że rusza wszystko w dobrym kierunku! będę śledzić regularnie! pozdrawiamy razem z Filifionkiem ciocię Anię!

  2. Hallo Aniu! Super stronka! Czekam na nowe wpisy, pozdrawiam goraco i zycze udanego weekendu! :D P.S. Sushi jest przeslodka!!