10 kwi

RECENZJA FILMU. Propozycja dla zjebanych lasek co im się WYDAJE…

Witam w ten kulawy dzień!
Słońce daje POZORY, że jest zajebiście!
Hujnia to mój żywioł, zaczynam się z tym godzić – bo grunt to znaleźć dobro w każdej sytuacji! I ja tak robię – ZAWSZE!!
Wlazłeś w gówno? Nie psiocz, nie martw się – zauważ pozytyw – przynajmniej umyjesz buty i będziesz miał je czyste hehehe – zajebiście nie??
Dobrze przejdę do meritum tego wpisu!
Z racji na totalnie pedalski nastrój, oglądnełam film- wcale nie pierwszy lepszy z brzegu, choć wybór nie był jakoś mocno przemyślany….
W propozycjach do obejrzenia wyświetliło się to:

Filmidło z 1991 roku – „PALOMINO” – czytam o czym…. OCH JAKA TO WZRUSZAJĄCA HISTORIA BĘDZIE (rzygam).
Obejrzałam – ja jebie! Potem dokładnie sprawdziłam, czy nakręcili drugą cześć – ale nie nakręcili!
Jakbym miała możliwość to bym sama nakręciła – nie mam niestety takiej możliwości.
Ale mogę dać zarys scenariusza:
Facet wraca ze swoją MIŁOŚCIĄ ŻYCIA do domu. Po długiej rozłące czuje się okropnie, wie że jest z niego HUJ GNÓJ. Dlatego DURŚ NON STOP adoruje swojego UKOCHANEGO DZIUBELKA – daje DOWODY na wielką, dozgonną miłość!
Szepcze  miłe słówka, patrzy tym swoim wzrokiem niczym jebany KOKER SPANIEL. Gesty jego – noszenie na rękach, podcieranie dupy po sraniu, śniadanko do łóżka…. A ona? A ona się cieszy, czuje się cudownie, jest szczęśliwa. Dzieli się z nim wszystkim, nie tylko łożem, oddaje mu swoje ranczo, najlepszą chabetę, kupuje mu nowy kapelusz, bo ten stary to się nadaje ewentualnie do tego  by se huja wytrzeć po zwaleniu konia, kupuje mu LEWISY i nowy pasek z prawdziwej skóry (hahaha) – choć nie może chodzić, bo jest sparaliżowana, to LATA I SKAKA koło swego ukochanego.
Ten powoli czuje zew swojej prawdziwej natury – jest przecież z niego GNÓJ HUJ.
Zaczyna mu się wydawać, że ma prawo do tego by jednak nie być takim miłym.
Kończy się DZIUBKOWANIE! Urocza blondyneczka co raz częściej słyszy, że jest szmatą…. kurwą…. że do niczego się nie nadaje! Że jej miłość jest nic nie warta, bo przecież wcześniej do jakiegoś frajera też mówiła „KOCHAM CIĘ” (uniwersalne kłamstwo). Biedne dziewczę stara się to znosić, jednak co raz trudniej wytrzymać  ciągłe mieszanie z gnojem (tak w przenośni – to jeszcze nie ten etap gdy wypierdala ją do pryzmy za stajnią)… robi dobrą minę do złej gry. Stara się jeszcze bardziej pokazać mu, że go kocha, że on się myli! A im bardziej ona się stara, tym bardziej on ją jebie.
Aż w końcu puszczają jej nerwy, dostaje do głowy, płacze każdego dnia, jest zniechęcona całkowicie, ma ochotę się zabić – niestety jednak nie może tego zrobić, bo nie jest w stanie doczołgać się do kuchni po nóż, by ciachnąć sobie żyły (haha).
Ten ciągle obdziera ją z godności „Ty kurwo, ty suko, ty tempa locho, zmarnowałaś mi życie, wszyscy wiedzą jaka jesteś jebnieta, zdechniesz jebana milionem kutasów! Bo nie dasz sobie rady, bo nic sobą nie reprezentujesz – będziesz się jebała z byle kim by kupił Ci bułkę i wytarł dupsko jak się osrasz! Tylko przy mnie miałaś szansę! Ale jesteś nie do przyjęcia – Ciągle tylko miauczysz – wypominasz mi ten jebany kapelusz, pasek i moje dojebane LEWISY – o ty kurwo – a na domiar złego jebie Ci z pizdy!!”… w końcu dochodzi do rękoczynów – nasz bohater dochodzi do wniosku, że trzeba dziwkę dojechać! Siada na niej, miażdżąc jej ręce, patrzy na nią już nie wzrokiem KOKER SPANIELA, a PITBULA zjebanego dresiarza – ona patrzy na niego – błaga go by jej nie bił, przeprasza go (chociaż nie ma za co!), a on napierdala:
JEBBB!!! JEBBBB!! JEBBBB!!
„zdechniesz kurwooo!! Zajebie Cię – a potem zajebie tego Twojego dałnowatego synusia, który nawet Twój nie jest!! I tego Twojego przyjaciela, który z całą pewnością gada z Tobą  tylko dlatego, bo chce Cie ruchać!! Szkoda, że tej starej kurwy nie będę mógł zajebać bo już sama zdechła – co kurwa? Wydaje Ci się, że na prawdę Cię kochała i traktowała jak córkę? Ty jebana idiotko – tak tylko mówiła! Jesteś nie do przejścia! Spale Ci to jebane ranczo – zaraz lecę po piątkę benzyny!! Łaaaaaa”
JEBBBB!! JEBBB!! CIUL!!! DUP!!!!!
W tej chwili kamera robi smutny najazd na obity ryj naszej ślicznej bohaterki, oprócz łez, widzimy liczne siniaki i opuchniętą szczękę, w tym momencie, ból który odczuwała, gdy spadła z konia i została sparaliżowana, wydaje jej się nie istotny – niczym poranne pierdnięcie! Bo ból, który czuje teraz jest wręcz nie do opisania! Obwinia się za całą sytuację, że jej nie zapobiegła.
W końcu oboje zasypiają.
Rano budzi ich piękne słoneczko, rżenie chabet i muchy końskie na mordach (hehehehehe)…. on patrzy na nią, płacze, mówi krótko: „Przepraszam! Ale ze mnie Gnój Huj” – ona nie mówi nic. Czuje się inaczej, bo zwykle po przebudzeniu nie widzi kątem oka swoich policzków, tym razem jednak widzi je doskonale bo są tak spuchnięte, że wchodzą w pole widzenia.
Słodki kochanek lamentuje dalej – „jak mogłem, nienawidzę się za to, oł maj BOŻE!!”
Gorycz wypełnia cały kadr, smutek aż kipi z ekranu – jakie to WZRUSZAJĄCE- ta skrucha!!!! (ej no! Zruchają się w tej wzniosłej chwili czy nie?)….
„Dziubku! To wszystko była nie prawda – wcale tak nie myślałem, zmusiłaś mnie do tego, miauczałaś te bzdury, że nie możesz chodzić, że chciałabyś dostać nowego konika – zrozum tak nie da się żyć!! – Zmień się bo to nie do przyjęcia – OŁ MAJ BOŻE – wiesz jak ja teraz cierpię? Wiesz jak się okropnie czuję? WIESZ?? Co ja narobiłem!! Jestem za cienki dla Ciebie Dziubolku, ale kocham Cię!! Jesteś miłością mojego życia!! UWIELBIAM CIĘ ROZUMIESZ? Mógłbym zajebać wszystkich dla Ciebie, nawet swoją matkę starą kurwę, nawet mojego ojca głupiego huja – brata, siostrę – aszzzzzz jebane skurwysyny!!! DZIUBKUUUU tylko Ty się liczysz”
Po całej litanii obietnic, skruchy, żalu, nasza bohaterka resztką sił za pomocą KADŁUBKA zdołała dokulać się do kibla, który dzięki BOŻKOM (wszelkim) jest przystosowany do jej potrzeb…. lustro ma dość nisko, przyjmuje pozycję przed nim – patrzy na swój ryj – wygląda jak mielone z lidla (z promocji!! haha), ale „DA SIĘ ZROBIĆ” – bierze podkład, korektor i zasłania pizdy pod oczami, czesze swoje śliczne blond włoski i wyjeżdża na swoim wózeczku do stajni wypierdalać gnój!!
Uśmiecha się – bo przecież należy zachować POZORY – to najważniejsze!! POZORY!!!!
Robi swoje, a wewnątrz jest rozpierdolona do granic możliwości – ma ochotę się zabić, ale boi się bólu!
Wciąż myśli o sytuacji – jest rozdarta!
Kocha tego PACJENTA nad życie, w dodatku ten tak żałuje – na pewno też ją kocha, ale „no jest jaki jest”.
Wie już (bo to kolejny taki przypadek), że to się będzie powtarzało ZAWSZE! Że on się nie zmieni…
I zastanawia się czy zdechnie z powodu rozdarcia „zostawić go czy nie”, czy z powodu takiego, że przy kolejnym ataku on ją zabije, czy może ze smutku, żalu i tęsknoty jeśli go pogoni!! MA DZIOŁSZKA PRZEJEBANE!!!
Panicz też ma przedupcone, dlatego szuka ukojenia w alkoholu (chociaż nie powinien tego robić, bo jego tryb życia z przeszłości niemalże wyżarł mu wątrobę) – na szczęście ma wsparcie! Na szczęście ktoś go pociesza…
A ona? A ona wynosi gnój….

NO! Tak to mniej więcej leci – potem można nakręcić część trzecią – i ja już wiem jak ona wygląda ale dzisiaj Wam nie napiszę (hehehehehe) – jeśli jesteście ciekawi losów naszych zacnych bohaterów, jeśli chcecie wiedzieć czy miłość zwycięży wszystko, czy też zasada silnej pięści i terroru wygra, koniecznie czytajcie dalsze scenariusze!!!!

- Dobrze więc! Idę wynosić gnój…. w sensie, że pies mi się zesrał pod nogami, bo zamiast z nimi iść to MIAUCZĘ tutaj!!!
Achhhh!!!!!
Życzę wszystkim miłego dnia i pamiętajcie: NAJWAŻNIEJSZE TO ZACHOWAĆ POZORY- BO CO LUDZIE POMYŚLĄ!!

Wasza MEGA ZŁA Ciocia Ania

Komentarze

  1. ..no,no Anka..trzeba to nakrecic..i trzecia,czwarta i piata czesc tez ;) buziole

      1. Jak najbardziej 5 czesci..i jak to bywa,zeby stal sie sukcesem kinowym i finansowym,musi byc coraz glupszy ;)