06 wrz

Koncert w Ogrodzieńcu i jego skutki….

3….2…1….!
Rozpoczynam relację z cudownego wydarzenia, jakim było „Święto Gminy Ogrodzieniec”. Jest godzina 25:62, dzień zapowiada się piękny .
Korzystajcie z jego uroków, a jeśli macie zamiar podbić sobie nastrój, czytajcie do końca! To ja! Wasza Ukochana Przeokrutnie Zła Ciocia Ania! Zamierzam skopać Wam tyłki pozytywem!!!!
Więc czytajcie, oglądajcie, zostawcie ślad istnienia, podzielcie się radością ze znajomymi i nieznajomymi też! Koniecznie się do mnie odzywajcie i zostańcie na zawsze, bo jesteście potrzebni jak publika na gigu!
DSC05833
Wraz z Dziadkiem, Erwinkiem, Adasiem Kłosem (na fotografii powyżej – eta nasz wirtuoz gitary) i Rozporem, wyruszyliśmy dnia 29 sierpnia 2015 roku, z Świętochłowic w stronę Ogrodzieńca.
Osobiście odczuwam ogromną przyjemność z podróżowania z Chłopakami, bo  DOBRZY KUMPLE to skarb i powód do radości!
DSC05836
Pierwszą naszą misją po dotarciu do Ogrodzieńca, było odnalezienie hotelu. Bez problemowo ogarnęliśmy temat! Choć znaleźć pokój to już większe wyzwanie, ale też dałiśmy radę!!! W końcu ma się IQ większe niż rozmiar buta!
DSC05840
I proszę Państwa – pierwsza niecodzienna, aczkolwiek sympatyczna niespodzianka!!! Otwieram drzwi swojego pokoju, a tu nagle…. Stado rozebranych facetów!!! Oczywiście nie była to akcja zorganizowana – tak wyszło! Czysty przypadek ale bardzo dobrze się stało, bo to początki pięknych przyjaźni są!! Obok mnie w pokoju, połączonym otwartymi drzwiami, stacjonowali ludzie z zespołu InoRos – i  los chciał, że są to byty z tego samego gatunku co ja – iście zajebiście pokręcone i szalone! Radosne i urocze!
Tutaj na fotografii Paweł Kowara- strasznie sympatyczny i znakomity perkusista wyżej wymienionego zespołu!
DSC05844
InoRos!!!! Dzięki Wam nic nie odpoczęłam FIZYCZNIE przed koncertem, ale do poziomu RADOŚCI i ROZBAWIENIA mogłam dodać sobie 100 punktów! W gruncie rzeczy do dziś mnie trzyma!! Czyli w ogólnym rozrachunku jestem bardzo na plus i po raz kolejny, pragnę Wam podziękować za towarzystwo!
DSC05859
Gdy Słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, wraz ze swoją ekipą wyruszyliśmy podbić ZAMEK!! Zaprawdę powiadam Wam, nie łatwo było tam podjechać, ale na szczęście, każda osoba, która jest upoważniona do prowadzenia arcykozackiego Maniobusa, jest profesjonalistą i wbije się zawsze i wszędzie, nawet jeśli teren trudny, warunki nie sprzyjające, a rozbuchany i szczęśliwy  tłum naciera z siłą 145 słoni! Brawa dla Małego, Bastka i Mania, którzy to na przemiennie obsługują MASZINEEE!!!
DSC05863
Każdy koncert, wyjazd do roboty, to cudowna okazja by spotkać się z przyjaciółmi! Specyfika tej pracy, często pozwala by rodziny, przyjaciele i fajni znajomi, również brali udział w wydarzeniach! Powyżej fotografia przedstawiająca mój prześwietlony, rozradowany ryjok i osobę, którą bardzo cenię, lubię, podziwiam, szanuję i ogólnie och i ach! To  Tomek! Tomek Moździerski! Nasza duma narodowa, wielki mistrz kajakarstwa, a także bardzo utalentowany perkusista, świetnie grającego składu Comma Seven! Tomku – moja sympatia dozgonna  i podziw dla Ciebie – każdego dnia!!
DSC05911
Ach – tak się podkręciąam pisaniem o Tomku, że jeszcze jedną naszą wspólną fotografię z tego dnia wstawię!! Wyglądam tu jak T1000 – i w sumie jestem T1000 hahaha!
Tutaj już rzecz się dzieje w chwili, gdy moje Chłopaki Piersiaki są na scenie i dają czadu! Ja zawsze pojawiam się nieco później, by zniszczyć wszystko potężną dawką Rock n Rolla….więc mam jeszcze okazję, troszkę pogadać z fajnymi ludźmi „o życiu i o śmierci”…..
DSC05918
…zawsze przed swoim wystąpieniem, gdzieś po drodze mijam i zaczepiam najlepszych techników Świata – Bastka i Małego (nie zapominam o „Jasiu „- Robercie Wójtowiczu, który takiej swobody w poruszaniu się nie ma, ze względu na odpowiedzialne zadania związane z nagłośnieniem i dbaniem o odpowiednie brzmienia – siedzi sobie biedactwo całe czasy w swoim namiociku i kręci!! Taka rola akustyka – ale jest prześwietny!!).
Tutaj jeszcze tylko chciałam dodać – Seba! Mały! Ja dziękuję, za wsparcie i dobre słowo zawsze przed wyjściem! Baaaardzo doceniam, Wasze sugestie, rady…  Waszą pracę, Wasz profesjonalizm i Waszą radość!!
DSC05921
Proszę Państwa!! A cóż to? A któż to??
TAK!! To on! We własnej osobie!! Gitarzysta zespołu InoRos!
Łukasz Bodura!! Cóż mogę rzec?? Jest to początek cudownej przyjaźni (jak już wspominałam wyżej przy okazji opisu hotelowych niespodzianek)! W dodatku hurtem – bo ta ekipa jest mega astralnie prze zajebista!!!
Nie tylko zespół, ale także ludzie okołozespołowi!! Bardzo Was pozdrawiam moje kochane Warioty!!! Nie mogę się doczekać  na Wasz przyjazd!
Na InoRos, na Ton Style Studio fryzjerskie z Rafałem Gałem na czele, na Michała Głąbińskiego – zakręconego jak słoik konfitur od babci, zapaleńca sportowego (ja to pierniczę – chopie jako Ty mosz klata!!! I od razu małe sprostowanie: nie rozbierałam jaśnie wielmożnego Panicza! Jako sportowiec i kulturysta, na swoim bukfejsowym profilu, Michał ma fotografie przedstawiające efekty jego ciężkiej pracy! Bardzo ładnie! Haha!) promującego w Nowym Targu Street Workout!!!
Jak Wy wszyscy przyjedziecie do tego mojego Chorzowa, to tutaj już nigdy nie będzie tak samo!!! Przecież my będziemy tak RADOŚNIE NAPIERDALAĆ, że tego nikt nie wytrzyma i wszyscy zamienią się w różowe pianki cukrowe opiekane nad ogniem!!!
Achhhhh! – Dobrze przejdę do kolejnych wydarzeń- zawsze tak bardzo się ekscytuję, a tu ludziom trza opowiedzieć co było dalej….
DSC05896
…publiczność! Lubię widzieć, że jest Was tak wielu moi kochani!!! Raduje to moje węgielne serce! Lubię gdy się świetnie bawicie i dobrze czujecie! I tak było tego wieczoru!!! Moja radość z dostarczenia Wam odrobiny pozytywnej energii, płynącej z „radośnie wkurwionego punk rocka” – sięga zenitu!
Chłopaki Piersiaki – za tą cudowną sposobność, wystąpienia razem z Wami na tych zacnych koncertach, będę Wam dziękować już do końca życia!
DSC05928
Panieeeee! I inne bóstwa w które nie wierzę!!!
Ludzieeeee!!! Toż to szok!!!
Słuchajcie! No historia przefantastyczna! Dreptam sobie dreptam, po zamkowych ruinach, a tu głos z ciemności (bo późno było, dlatego ciemno)!
Patrzę!!! A tam osoba, która jest odpowiedzialna, za część moich najcudowniejszych wspomnieć sprzed dekady!!! Sylwia!!
I tutaj musiałam taką prywatę popełnić i ta fotografię pokazać, ponieważ jest to dla mnie wydarzenie bardzo istotne! Ożyły piękne wspomnienia z czasów gdy jeszcze BARDZO GODNIE reprezentowałam Polską Scenę Tattoo! Hehehe!
Ależ to były radosne chwile! Cieszę się, że Sylwię spotkam! Wystąpiło wręcz wzruszenie!! Zaowocuje to kolejnymi spotkaniami i wypadem na konie – bo Sylwia tak jak ja – jeździ konno!!! Pozdrawiam Cię kochana i Twoją rodzinę cudowną!!!
Dziennik zach
A potem już JA… T1000… pojawiłam się na scenie – oczywiście radości nie było końca – do czasu! Zniszczyłam wszystko potężną dawką Rock n Rolla! Ludzie zostali skażeni! Jak widać na zamieszczonym obrazku (autorstwa Bartka Tajne [Jurassic Photo Team])  Asan jeszcze dowalał do pieca – biorąc czynny udział w tym procederze! Razem zrobiliśmy z wszystkiego dokoła miazgę! Niczym blender z awokado przy okazji robienia pysznego guacamole!
I teraz uwaga, bójcie się – bo w tym miejscu mam dla Was najstraszniejszą  informację roku 2015!!! Zamierzamy nagrać materiał, którym będziemy orać Wasze różowiutkie mózgi! Trzewia Wam się wykręcą na lewą stronę a białka w oczach zetną!!
Asan nagrywa swoją pierwszą solową płytę, gdzie zaplanował zaprosić do współpracy kilka zacnych person! I mnie dotknął ten zaszczyt i dostałam zaproszenie! Także już dziś zróbcie sobie zapas czegoś na atak stolca, bo jak to usłyszycie to zrobicie kupę!! (No i tym sposobem, sama na sobie wywieram presję!!! Muszę teraz mocno się postarać by obietnica osrania się kalafiorem na miętowo po piętach – spełniła się!! Trzymajcie kciuki!!!)
11940217_814820865300388_1411529319_n
Moi drodzy Odbiorcy! Szanowna Publiko z Ogrodzieńca i nie tylko!
Prawda jest taka, że bardzo mocno się zawsze staram, byście poczuli to, co chcę Wam przekazać! Czasem jest łatwiej, czasem trudniej….
Wiedzcie, że pomimo (miejscami) formy z pogranicza obrzydliwości (wybaczcie jestem turpistką hehe), wszystko co Wam daję jest zabawione bardzo pozytywnie!
Przyjrzyjcie się temu dokładnie, a na pewno to zauważycie, bo mojego węgielnego serca we wszystkim co robię, jest 100%… jeśli kiedykolwiek się to zmieni i już nie będzie mi się chciało dawać z siebie 100%… to wrócę na swoją prowincję, do swojej lepianki, i będę wypasać świnie. rzucać im obierki i grać im na grzebieniu!

dz04
(Fotografia – Bartek Tajne (Jurassic Photo Team)

Nie wydaje mi się jednak, by moje knury, lochy i prosięta, prędko mnie zobaczyły!!! Bo strasznie Was lubię ludzie! I wydaje mi się, że Wy mnie troszkę też! HURAAAA!!
W dodatku coś mi podpowiada, że zaprzyjaźnimy się jeszcze bardziej!
Bardzo dziękuję wszystkim osobą, które spoglądają na mnie życzliwym okiem, uśmiechają się do mnie, mówią, piszą, robią sobie zdjęcia, zdobywają autografy! BEZCENNE!!!!! Jesteście moimi GWIAZDAMI i jestem Wasą największą FANKĄ!!!!
Dziękuję za koncert w Ogrodzieńcu!!
Zespół PIERSI. Publika!
Z wyrazami szacunku:
Ja – Wasza Zła Ciocia Ania!!!!!

BONUSY  FOTOGRAFICZNE:
11949456_453817178130964_5697820951600633798_n
MAM – czyli Manio, Ania i Mariusz
inoros
UKŁAD DOSKONAŁY – czyli – 2x perkman, 1x gitara i 1x ryj

03 wrz

Rally Cross WRC – i pozamiatane!!

Witajcie moi zacni Krajanie – kłaniam się nisko!!!
To ja – Wasza Przeokrutna i Zła Ciocia Ania!!!
Powróciłam z moich od dawna zapowiadanych wojaży! Podbiłam zamek i wyspy też! Relacje z koncertów w Ogrodzieńcu i Londynie,  zostawiam na później, a to za sprawą tematu, którym bardziej się jaram!
Przejdę do meritum….
DSC05957
…po strasznie nudnym pierwszym wieczorze w Londynie, oraz samotnej nocy w tym ogromnym, hotelowym łożu (tak to przeżywam bo brakowało mi moich psów i kotów – nie lubię zostawiać Stada – i kawa też bez sensu gdy Mohuś się nie zesra w kuwetę gdy tylko poczuje, że już sobie zasiadam i chce zrobić pierwszy łyk… a widzicie jak człowiek docenia, to co wydaje mu się niedogodnością, w chwili gdy mu brakuje bliskich bytów!!)
Wraz z kolegami z zespołu wybraliśmy się na 7 rundę RallyCrosowych mistrzostw Wielkiej Brytanii na torze Lydden Hill Race Circuit.
Tor piękny, samochody wrzeszczące, aromat spalonej benzyny, resztki potłuczonych rajdówek na poboczach… uśmiechy na twarzach widowni, zgromadzonych gości, zawodników i naszych….
DSC06036
Polacy startowali w klasie HOT-HACH czyli samochody jak najbardziej seryjne, bez przeróbek o pojemności silnika 1,6cm3….
11186473_814820218633786_116870886_n
Tutaj właśnie sobie stoję przy samochodziku, który mieści się w tej klasie, a co więcej należy do Naszego MISTRZA!
DSC06074
A tu się przymierzam do „szrocika” jeszcze innego Bohatera Narodowego!
Jak widzicie na zamieszczonym obrazku – wygląda to bardzo ładnie!
Jestem przekonana, że sama także mogłabym odnosić jakieś, chociażby maleńkie sukcesy w tej dyscyplinie – bo jak każdy wie kierowcą jestem świetnym i nawet jak jeżdżę szybko to ma to sens (bo zapierdalać [za przeproszeniem] to każdy głupi potrafi – prawdziwa sztuka to znać prawa fizyki, które rządzą pojazdem podczas wchodzenia w zakręt,  zwalniania, przyśpieszania co zależne jest także od powierzchni po której jeździmy itp  – to trzeba czuć – a ja czuję o!)
11960092_10153069593757483_2843458897116264155_n
A to Nasz Tim: od lewej Michał (obsługa techniczna) , RobertColin, Tomek Wielgosz, Tomek Marciniak, Tomasz Adamek – i to wokół tych Panów wszystko tego dnia się kręciło, a kręciło się dzięki ich cudownym rodzinom i przyjaciołom, którzy dbali o całokształt wrażeń poza torowych! Wszystko wręcz doskonale zorganizowane – atmosfera, dodatkowe atrakcje (czyli moje ulubione rozmowy „o życiu i śmierci:), jedzonko i kawusia (swoją drogą – tą kawkę co podarowaliście mi do  hotelu – to zaraz sobie zrobię – dziękuję za nakarmienie i skawowanie – jesteście cudowni!!!!)
Ten dzień był bardzo ważny dla Tomka Adamka, który  odnotował swój debiut – i może być dumny, że stanął na linii startu, między zacnymi zawodnikami, niestety jednak problemy techniczne jego samochodu, sprawiły, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale ja osobiście jestem dumna i gratuluje Tomkowi debiutu i życzę samych sukcesów w przyszłości!! Fajny z Ciebie Chop i elegancko udajesz balonik, z którego uchodzi powietrze – zapamiętam ten dźwięk do końca życia – bardzo ładnie to robisz hehehehehe!!
DSC06075
Przeuroczy Panicz RobertRóżaColin, sam o swoim występie wypowiada się krytycznie, w związku z czym swojego startu nie zalicza do udanych.
Było to spowodowane problemem z parującą szybą – Robert jako „geniusz zła” do kolejnych startów przygotował się sprytnie,  szyby potraktował pianką do golenia, bo jak mówio starożytne indianery „alołes sprawio, że szyby nie dymio” hehehehe…. w biegu finałowym Robert startował z 6 pola, zaliczył kolizję i wycofał się z konkursu! Nie zmienia to jednak faktu, iż zgarnął 24 punkty (w tym rozdaniu) i ma szanse powalczyć o tytuł WiceMistrza, ale na te atrakcje poczekamy, aż do zawodów na torze Croft podczas ostatniej rundy RallyCrossowych Mistrzostw Wielkiej Brytanii! Ja oczywiście tego dnia nie będę robić nic innego jak tylko trzymać kciuki i modlić się do Bożków wszelakiej maści, by Robert tytuł wywalczył, świetne się bawił, jak i cało i bezpiecznie wrócił do swoich bliskich! TAK!!
11950866_10153582137417790_1137653110_n
Robert prócz tego, że świetnie jeździ, zajmuje się także statystowaniem i epizodycznymi występami podczas rozmaitych sesji i jest niekwestionowanym mistrzem drugiego planu – podziwiam i lękam się okropnie szponów w kolorze BLUUU (pasują mi do bluzy – piękna kompozycja – to nie jest przypadek…..)!
DSC06063
Pragnę Państwu przedstawić mojego znakomitego kolegę – Tomka Marciniaka! Tomek ucieszył wszystkich wygrywając bieg finałowy 7 rundy Mistrzostw! Bardzo mu gratuluję i życzę by uczucie wygranej co jakiś czas (najlepiej co zawody) odświeżał!
Tomku! Gdy będzie trzeba  dokonać, niezbędnych serwisów…. na przykład wymienić „wunderbauma” to ja się polecam hehehe…  Wszyscy wiedzą, że najlepiej na świecie wieszam choinki pod lusterkiem, albo chowam w schowku (logiczne w schowku się chowa choinkę!).
11940187_814820191967122_1237037737_n
I ostatni w moim sprawozdaniu, ale jakże istotny zawodnik! Tomek Wielgosz! Który po mimo, iż w biegu finałowym zajął 5 miejsce, z racji na akcje niczym z amerykańskiego kina moralnego niepokoju – i mam tu na myśli srogi niepokój, ponieważ Tomkowi przytrafiło się otwarcie maski, oraz wybita przednia szyba!
Wygrał całe zawody!!!!!!!
Co więcej tytuł MISTRZOWSKI zdobył już na jedną rundę przed końcem całego cyklu!!!! W tym momencie Tomek, mógłby nawet mnie wysłać na bieg finałowy, a ja mogłabym nawet tego wyścigu nie skończyć (choć wiadomo, że wygrałabym dublując wszystkich osiem razy i to na wstecznym!!) a on i tak zająłby najwyższy stopień podium!!!!
Drogi Tomaszu – serdecznie, z całego serca gratuluję CI tak ogromnego sukcesu! Sprawiłeś nam wszystkim ogromną radość – jesteś naszą dumą i chwalimy Twe Imię!
Ja jestem poruszona do żywego faktem, że choć MISTRZ z Ciebie największy, to jesteś TAKIM DOBRYM, SZCZERYM, ŻYCZLIWYM I WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM!!
Radość moja będzie trwała jeszcze długo! A chwalić się tą znajomością (zresztą z Wami wszystkimi Chłopaki!!) będę do końca życia!
11259169_1056483541062375_6382249143879447904_n
Zawodnikom, Ekipie, Rodzinom, Przyjaciołom, Zespołowi Piersi – dziękuję za cudowny czas i niezapomniane emocje!!!
Jestem na maxa radosna, bo po tym dniu, powiększyło się moje grono przecudownych znajomych i ja z pewnością będę o te kontakty mocno dbała – bo tak cudownych ludzi, nie poznaje się każdego dnia!
Dziękuję Wam wszystkim – przesyłam mega dawkę, najwyższej jakości pozytywnej energii – myślę o Was pięknie! I już za Wami tęsknię!!!!!
Wszystkich odwiedzających moją stronę także mocno pozdrawiam – zostawcie ślad istnienia!
Już dziś życzę Wam udanego Łikendu!!! Buziaki!
Wasza Zła Ciocia Ania!